
Premier powiedział na czwartkowej konferencji prasowej we Włocławku, że jeszcze tego dnia będzie rozmawiał z ministrem infrastruktury Cezarym Grabarczykiem i kierownictwem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad o tym, co robić, by ewentualna rezygnacja z usług chińskiego konsorcjum COVEC nie wpłynęła w sposób drastyczny na opóźnienie pracy na A2. COVEC buduje jeden z fragmentów autostrady A2 miedzy Strykowem a Konotopą.
Tusk zapowiedział, że w czwartek ma również spotkanie z ministrem sportu Adamem Gierszem oraz z szefami Narodowego Centrum Sportu.
Dodał, że rząd będzie szukał sposobu, by ewentualnie prowadzić dalej obie inwestycje bez dotychczasowych generalnych wykonawców. Jego zdaniem prace przy chińskim odcinku A2 mogłaby koordynować GDDKiA, a przy budowie Stadionu Narodowego - Narodowe Centrum Sportu.
Od kilku tygodni na budowie A2 między Strykowem a Konotopą trwa zastój. Podwykonawcy odmawiają dalszych prac do czasu, aż generalny wykonawca - COVEC - ureguluje swoje zobowiązania wobec nich. Zadłużenie to szacują na kilkadziesiąt mln zł.
Tusk zauważył w czwartek, że minister Grabarczyk podjął pewne ryzyko, podejmując współpracę z nowym partnerem na rynku europejskim i polskim, jakim jest COVEC. Podobny problem, jak z A2, szef rządu widzi także w opóźnieniach przy budowie Stadionu Narodowego w stolicy. Tam z kolei jest zagrożony termin zakończenia inwestycji - kluczowym problemem jest wadliwy montaż schodów kaskadowych, który blokuje prace na innych odcinkach.
Szef rządu zaznaczył, że za wykonawstwo odpowiada ten, kto bierze za to pieniądze - czyli główny wykonawca i ci, którzy są na placu budowy. - Jest mi bardzo przykro, że nie wszyscy potrafią utrzymać standard, nawet jeśli należą do bardzo solidnych i sprawdzonych marek - ocenił.
- Okazuje się, że fuszerkę potrafią odstawić także firmy niemieckie czy austriackie. (...) Dzisiaj już widzimy, że czasami Polacy potrafią wykonać coś lepiej, taniej i solidniej, niż najbardziej renomowani partnerzy. Jeżeli będą potrzebne wnioski organizacyjne czy prawne, nie będę się wahał, żeby takie wnioski wyciągać. Ale dla nas najważniejsze jest, żeby doprowadzić szybko do wznowienia robót, niezależnie od tego, czy będzie to już inny wykonawca, czy ten, który na pewnym etapie nawalił - dodał.
Premier powiedział, że nie może być tak, by wykonawcy wymuszali na polskim rządzie wyższe płatności, niż te wynikające z umów. Jak zaznaczył szef rządu, w sprawie tych dwóch inwestycji będzie proponował rozwiązania twarde. Wszystko musi być zgodnie z umową, z przepisami; mamy wpłacone kaucje, przewidziane kary, więc Polska na pewno finansowo na tym nie straci - powiedział Tusk.
Wczoraj Narodowe Centrum Sportu wezwało generalnego wykonawcę Stadionu Narodowego, konsorcjum Alpine - Hydrobudowa - PBG, do natychmiastowego usunięcia w najbliższych 14 dniach rażących naruszeń warunków umowy. Prezes NCS nie wykluczył, że nawarstwiające się problemy z budową mogą zakończyć się wypowiedzeniem umowy z głównym wykonawcą.
| Czytaj w Money.pl | |
|
Stadion Narodowy dopiero za rok? Przyczyną opóźnień są błędy w projektach instalacji elektrycznych. |
|
Nie będzie wszystkich autostrad na Euro 2012 Inwestycje przygotowywane na mistrzostwa Euro 2012 mogą się opóźnić. Zagrożona jest nie tylko budowa dróg, ale również remonty dworców kolejowych. |
2011.06.07 (06:02)
Tusk obiecał 1,5 tys. km autostrad. Zbudował dziesięć razy mniej
Oszczędny dom
Rzeczoznawcy majątkowi
Pośrednicy w obrocie nieruchomościami
Notariusze
Inwestycje
Zarządcy nieruchomości
Deweloperzy
Kalkulator kosztów zakupu nieruchomości
Wzory dokumentów
Kalkulator kredytowy
Zamówienia publiczne
Sprawdź czy otrzymasz kredyt z dopłatą
Ubezpiecz nieruchomość
Księgi wieczyste On-line