Money.plNieruchomościDesignSztuka architektury

Festiwal Design Łódź

2009-11-04 11:05
Festiwal Design Łódź

W dniach 15-30 października odbył się Łódź Design Festival. Tegoroczna edycja zadaje pytania: skąd przychodzimy, kim jesteśmy, dokąd zmierzamy, jakie są źródła inspiracji, gdzie jest granica między designem a sztuką i czy w ogóle taka granica istnieje? Design to rodzaj języka. Uniwersalnego i bardzo zindywidualizowanego

Coraz rzadziej kupujemy produkty standardowe, znane, powszechnie dostępne. Częściej za pomocą przedmiotów, które nas otaczają, chcemy zaznaczyć własną indywidualność. Wyszukujemy i zbieramy rzeczy niecodzienne, niestandardowe, które pasują do naszego stylu.

Wzornictwo przemysłowe od lat kształtuje nasze otoczenie. Jego historia jest swoistym zapisem ideałów, wzorców i wartości epoki. Innowacje powstałe wskutek pracy nad formą pozwoliły nadać obiektom najbardziej ergonomiczny, użyteczny i pożądany kształt. Nie zdajemy sobie sprawy, że przedmiotom, które używamy codziennie, ktoś musiał nadać taki, a nie inny kształt, dobrać materiał, kolor.

Tegoroczny Łódź Design Festival zaprezentował obiekty użyteczne, proekologiczne, koncepcyjne w niesamowitej oprawie klimatycznych wnętrz starej fabryki Scheiblera. Centrum festiwalu mieściło się w Łódź Art Center. Kompleks przy ulicy Tymienieckiego 3 tworzący Międzynarodowe Centrum Sztuki w Łodzi to kulturalno-artystyczny ośrodek, który na swoją siedzibę zaadaptował 9 hal pofabrycznych o łącznej powierzchni 8 tys. mkw.

Odnowione pomieszczenia zdobyły tytuł Wnętrza Roku 2004 przyznawany przez łódzkich architektów za najlepszą rewitalizację zabytków. Informator dołączony do biletu pozwalał zaplanować trasę i zwrócić uwagę na najważniejsze punkty. Mapki dawały możliwość łatwego dotarcia do miejsc otwartych tylko na rzecz festiwalu, miejsc tajemniczych, w których przestrzeń opuszczonych, dziewiętnastowiecznych hal pofabrycznych stanowiła unikalne tło dla nowoczesnego designu XXI wieku.

Pomieszczenia Łódź Art Center mieściły pięć wystaw. Upstream//Design Tales to swoista gra formą, niekoniecznie utylitarną. Pokazała, jak przedmiot może wprowadzić do świata bajek, świata dzieci, w którym logika i porządek nie mają miejsca. Jak mówi kurator wystawy Agnieszka Jacobson-Cielecka, autorzy na projektowanych rzeczach odciskają piętno swojej osobowości i wrażliwości. Ich dzieła sprawiają czasem wrażenie, jakby żyły własnym życiem, wymknęły się z rąk swego twórcy. Przez emocje wkładane w przedmiot projektanci nawiązują dialog z odbiorcą i użytkownikiem. Przekazują swoją wizję świata. Często odwołują się do skojarzeń i kalek kulturowych, dziwią, bawią, złoszczą. Zmuszają do postawienia pytań o granicę między designem a sztuką, przedmiotem dekoracyjnym a użytkowym, seryjnym a unikatowym.

Wystawa non objective pokazuje tradycyjny materiał - ceramikę - w całkiem nowej, unikatowej formie. Najnowsze techniki rapid prototype - drukarek 3D - dają możliwość szybkiego wykonania precyzyjnych modeli nie tylko w profesjonalnych zakładach ceramicznych. Nadruki, niekonwencjonalne kształty, połączenia materiałów stworzyły przedmioty, w których tradycyjna funkcja przybiera nowoczesną formę.

Trzy ołówki, taśma izolacyjna i porcelanowa forma razem tworzą projekt, który - jak mówi autor, Bogdan Kosak zaciera granice między funkcją a formą, humanizmem a techniką. Przedmioty stają się abstrakcyjnymi obiektami skłaniającymi do refleksji, a jednocześnie są użyteczne a nawet dekoracyjne.

Świeczki w kształcie wież World Trade Center, mydło z otworem do puszczania baniek czy pendrive jako figurka Matki Boskiej mogliśmy znaleźć na wystawie hiszpańskich artystów Surtido. Różnorodność prezentowanych tematów zaskakiwała pomysłowością i użytecznością; najczęściej były to jednak projekty unikalne, nieprzeznaczone do masowej produkcji.

Nagroda konkursu make me! miała stanowić zachętę do dalszych poszukiwań. Innowacyjne rozwiązania i materiały zastosowane w prezentowanych przedmiotach pobudzały dyskusję na temat doskonalenia i podnoszenia jakości codziennego życia.

Duża część wystaw dedykowana była ekologii, utylizacji odpadów i problemowi degradacji środowiska. Pokazano przedmioty oparte na koncepcji re.produkt, których kształty bazują na teorii 3R, czyli re-use, re-duce i re-cycle. Zaprezentowany na wystawie projekt 60BAG to przyjazne środowisku torby produkowane z biodegradowalnej włókniny lnianej. Wysoce innowacyjna, opatentowana technologia sprawia, że po spełnieniu swojej funkcji potrzebują zaledwie 60 dni, aby jako kompost bezpiecznie ulec rozkładowi na pierwiastki nieszkodliwe dla środowiska i tym samym zamknąć obieg materii.

W ramach festiwalu odbyły się także wystawy towarzyszące podzielone na dwie strefy - Tymienieckiego i Śródmieście. Podążając za kierunkowskazami i charakterystycznymi plakatami, docieraliśmy do miejsc kryjących wystawy festiwalowe, specjalnie przygotowane na tę okazję przysmaki w klimatycznych knajpkach, wernisaże, koncerty i imprezy.

W sklepie ATAK DESIGN mogliśmy dostać przedmioty takich marek, jak Kartell czy Vitra, znajdujące się w najlepiej zaprojektowanych wnętrzach na świecie. W klubie Allmendinger odbyło się spotkanie z moomoo architects, którzy jako jedyni w Polsce wybrani zostali do tegorocznego zestawienia najlepiej zapowiadających się młodych pracowni architektonicznych przygotowanego przez brytyjski magazyn Wallpaper.

Redaktorzy poprosili wyróżnione pracownie o przygotowanie modeli idealnych domów. Projektem moomoo architects jest budynek hoUSEview, którego widok 360st z wnętrza domu pozwala na integralny kontakt z otoczeniem. W łódzkich magazynach mogliśmy doskonale wyobrazić sobie projekt, podziwiając zaaranżowaną makietę w skali 1:1.




Rynek:

Typ nieruchomości:

Miasto:

Powierzchnia:

od do

Cena:

od do

Tylko ze zdjęciem:

wyszukiwanie zaawansowane