
W tym roku na rynek trafi mniej mieszkań. Wzrost liczby lokali dostępnych w ofercie deweloperów może nastąpić dopiero w IV kwartale 2010 roku - tak twierdzą eksperci CEE Property Group.
Paweł Grząbka, CEE Property Group:
Początek ubiegłego roku zapowiadał silne spowolnienie na rynku nieruchomości, spadała liczba rozpoczynanych budów, transakcji było coraz mniej a mieszkania taniały. W drugiej połowie roku na rynek trafiały coraz bardziej optymistyczne informacje, deweloperzy sprzedawali coraz więcej lokali.
Główny Urząd Statystyczny podał informacje na temat budownictwa mieszkaniowego w grudniu 2009. W ostatnim miesiącu ubiegłego roku zasoby mieszkaniowe wzrosły o 16762 mieszkania, czyli 13,3 proc. więcej niż w listopadzie. W całym roku do użytkowania oddano niewiele ponad 160 tys. mieszkań, co stanowi spadek o 3,1 proc.
Deweloperzy przygotowują się do nowych inwestycji, liczba mieszkań, na realizację których wydano pozwolenia w grudniu 2009 r. wzrosła o 26,4 proc. w ujęciu miesięcznym.
Chociaż ubiegły rok był słabszy niż 2008 (pod względem liczby mieszkań oddanych do użytkowania, mieszkań, których budowę rozpoczęto oraz mieszkań, na realizację których wydano pozwolenia), to dane z III kw. i IV kw. zwiastują kontynuację rynkowego ożywienia.
Na uwagę zasługuje fakt, iż systematycznie wzrasta zaangażowanie deweloperów w kreowanie podaży, w 2009 roku oddali oni do użytkowania ponad 72 tys. lokali - stanowi to 45,2 proc. całkowitej liczby nowych mieszkań. W ubiegłym roku indeks osiągnął wartość 40,4 proc., a 2 lata temu 34,1 proc..
Wysoki wskaźnik liczby mieszkań oddanych do użytkowania jest jednak w dużej mierze rezultatem projektów rozpoczętych w 2008 roku. Znaczny spadek liczby rozpoczynanych budów wskazuje, że deweloperzy ciągle dość ostrożnie podchodzą do inwestycji mieszkaniowych. W
W ubiegłym roku rozpoczęto budowę 143 tys. lokali, podczas gdy rok wcześniej prawie 175 tys. Znacznie słabszy wynik jest również efektem problemów z finansowaniem projektów deweloperskich.
Ze względu na spadek aktywności inwestycyjnej przedsiębiorstw deweloperskich w ubiegłym roku w najbliższym czasie możemy spodziewać się spadku liczby mieszkań oddawanych do użytkowania.
W całym 2010 roku może on przekroczyć 20 proc.. Szczególnie silny spadek podaży będziemy obserwować w przypadku najbardziej atrakcyjnych lokali, tj. niedrogich mieszkań 2 - pokojowych.
Wzrost liczby lokali dostępnych w ofercie deweloperów może nastąpić dopiero w IV kw. 2010 roku.
| Więcej informacji o rynku nieruchomości i kredytach hipotecznych | |
![]() |
W ubiegłym roku przybyło 160 tys. mieszkań Liczba mieszkań, na realizację których wydano pozwolenia w grudniu 2009 roku, wzrosła o 26,4 proc. w ujęciu miesięcznym do 14 tys. 606 szt., zaś w ujęciu rocznym zmniejszyła się o 5,8 proc. - informuje Główny Urząd Statystyczny. |
![]() |
Za mieszkania chcemy płacić mniej niż 7 tys. zł za mkw. Rok 2009 zakończył się spadkiem średniej ceny oferowanych mieszkań, a także cen mieszkań sprzedanych. Z miesiąca na miesiąc rosną szanse na spotkanie się oczekiwań cenowych popytu i podaży - podkreślają autorzy raportu Gold Finance i RedNet Property. |
![]() |
Kredyty hipoteczne: Oprocentowanie i spready coraz niższe W ostatnich miesiącach banki obniżały marże - które determinują wysokość oprocentowania kredytów - i spready - czyli widełki między kursem po jakim bank kupuje i sprzedaje waluty. Jak przełożyło się to na raty, które płacimy? |
![]() |
Kredyty walutowe coraz mniej popularne Spada udział walutowych kredytów mieszkaniowych w portfelu wszystkich kredytów hipotecznych. Na koniec listopada 2009 r. walutowe kredyty stanowiły 63 proc. wszystkich kredytów mieszkaniowych, podczas gdy na koniec 2008 r. 70 proc. - tak wynika z danych Komisji Nadzoru Finansowego. |
Być może zainteresuje Cię e-book:
Niniejszy poradnik okaże się przydatny dla każdego wynajmującego i najemcy . Przedstawiono w nim...więcej »
2010.01.19 (14:15)
W ubiegłym roku przybyło 160 tys. mieszkań
Osobiście samobójcą finansowym nie jestem i wiem jedno - ceny są absurdalne i po takiej cenie nie
kupie, bo mam za dużo oleju w głowie. Stać mnie kupić i za prawie 3 razy tyle co chcą, ale nie
uważam, aby tyle to było warte. Wolę dalej wynajmować za 1/3 ceny. Bez stresu. Bez zobowiązań. Niech
spinają się inni. Na zdrowie!
Na portalu Bankier chyba myślą inaczej.
http://www.bankier.pl/wiadomosc/Liczby-nie-klamia-czyli-mieszkania-sa-za-drogie-2086901.html
Ostatnie p********** naganiacza przed kolejnym obnizeniem cen.
Atrakcyjne niedrogie mieszkania 2 -pokojowe.
Widzial pan kiedys atrakcyjne 40m mieszkanie.Kupuja bo ich nie stac na wieksze, a placa z kredytem
za cele jak za dom.Jakie NIEDROGIE czlowieku ?. Czy to jakas forma abstrakcji?.
Bo na razie mlody czlowiek moze sobie pozwolic na 0.3 metra mieszkania za pensje brutto.
Jaki wzrost popytu, spadek podazy.Chlopcze, przy tych cenach mozecie budowac o polowe mniej a jak
ktos bedzie mial kase to i tak bez problemu znajdzie mieszkanie.
A na razie mieszkanka w dol, tak jak i caly poprzedni rok.
Polska aura Grząbce nie służy. Jak zimno to neurony wolniej pracują, jak gorąco - przegrzewa się. A
jesienią i wiosną bredzi jak w febrze.
Nie potrafię przewidywać przyszłości, ale jedno jest pewne - Grząbka-Jarząbka, będzie prognozował
wzrost cen mieszkań. No matter what. Zawsze.
Zastanawiam się tylko, dlaczego na portalu takim jak money.pl pozwala się pisać taniemu sprzedawcy,
który mianuje się analitykiem.
By zbadać wrażliwość czytelników na bzdury?
malejaca podaz, rosnace ceny (jak uda sie znalezc jakas czesc rynku ktora miala akurat gorke w danym
miesiacu w poprzednim roku), wymyslanie nowych wskaznikow ktore udowadniaja jedynie sluszna teze...
cale szczescie ze wiekszosc komentarzy trzyma poziom, bo od dawna przestalbym juz zagladac na te
strony...
Panie kochany to leć Pan bo nie zdążysz kupić.....
Wykupią wszystkie - nawet jednego nie zostanie....
A ponieważ jesteś Pan analitykiem to powinieneś Pan wiedzieć co to popyt i podaż.
Skoro nie będzie ani jednego to cena pójdzie w góreęęę a nawet w GÓRĘ..... do 5 mln za szt.
Kup Pan kilka i zostań Pan milionerem w rok .....
Przekonał mnie Pan ale ponieważ Pan to wymyślił to zostawiam wolną rękę, baaaa mogę nawet w
uzuskaniu kredytu pomóc za 0,5% prowizji lub w zakupie mieszkań za 2% ..........
To jak będzie???
Grząbka, ty się lecz na nogi, bo na głowę już za późno. Ludzie z dnia na dzień tracą płynność
finansową i przestają spłacać kredyty. Przez to banki zaostrzają warunki przyznawania kredytów.
Bezrobocie rośnie. Ludzie ledwo wywiązują się z bieżących zobowiązań finansowych. A tu taki Grząbka
ogłasza wszem i wobec, że mu ludzie walą drzwiami i oknami i wykupują wszystkie atrakcyjne
mieszkania. Włóż cieplejszą czapkę, bo mróz ci szkodzi bardziej, niż innym. Niedrogie mieszkanie
dwupokojowe w żaden sposób nie jest atrakcyjne. To jest dla wielu zło konieczne. Zwłaszcza wtedy,
gdy dwa pokoje są w "mieszkaniu" o powierzchni 38m2. Zakup tego czegoś dowodzi aktu desperacji u
kupującego. Mieszkań jest na rynku pierwotnym i wtórnym dużo i nadal będzie ich dużo, bo mało kto
jest w stanie je kupić. Mieszkania na obu rynkach tanieją. Na rynku wtórnym desperacja właścicieli
rośnie szybciej, bo muszą płacić za utrzymanie tych mieszkań. Na rynku pierwotnym deweloperzy i
agencje nieruchomości walczą już ostatkiem sił o utrzymanie cen z "górki", ale to długo nie potrwa,
bo ludzie czekają na lepsze ceny. W końcu rynek pierwotny też skapituluje. Nie ma innej możliwości.
W obecnej chwili, gdy istnieje duże zagrożenie zwiększeniem bezrobocia, nikt o zdrowych zmysłach nie
kupi takich drogich mieszkań. Ludzie już przestali zakładać sobie na szyję łańcuch na 30 lat.
Handlowcy z agencji nieruchomości wszelkimi sposobami usiłują przekonać ludzi do zakupu prezentując
bzdurne wyliczenia kosztów budowy nie mające nic wspólnego z rzeczywistością. Dno na rynku
nieruchomości wkrótce zostanie osiągnięte.
założę się że gdyby rozpoczać akcję non profit zbudowqania mieszkań powiedzmy we wrocławiu za
pieniadze składających się to wyszłoby połowę taniej za mieszkanie i odzew byłby ogromny
Witam !
Przeanalizujcie sobie artykuły pana : Paweł Grząbka, CEE Property czytanie powyższego art. nie ma
żadnego sensu pod katem merytorycznym czy analizującym.
Naganiania klientów ciąg dalszy, na wiosnę będzie podobnie. Obecnie nie opłaca się kupować
mieszkania, ceny spadają. Pozwoleń na budowę obecnie jest więcej niż w 2009 roku więc za chwilę
mieszkań będzie jeszcze więcej. Kupujących jak na lekarstwo.
PS. Panie "MM" niech się Pan ujawni. ŁATWO PISAĆ BZDURY I OKŁAMYWAĆ LUDZI UKRYWAJĄC SIĘ ZA
INICJAŁAMI.
Hehe, pośrednicy i deweloperzy straszą tak już od dłuższego czasu a z drugiej strony okazuje się że
tanich mieszkań nie braknie. Tylko co będzie jak te większe zostaną jeszcze bardziej przecenione :)