
Jak donosi Rzeczpospolita mieszkań wystawionych na sprzedaż jest więcej niż rok temu, a niesprzedane są jeszcze te oferowane w 2007 roku.
W Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Poznaniu, Łodzi oraz w Trójmieście deweloperzy szukają dziś nabywców na 25 - 30 tys. nowych mieszkań znajdujących się na różnych etapach budowy - wynika z informacji Rzeczpospolitej oraz firm doradczych Reas i redNet.
Zdaniem deweloperów w tym roku w sześciu metropoliach zostanie oddanych do użytku ponad 42 tys. mieszkań. Tak duża podaż wraz z rosnącymi kosztami kredytów hipotecznych może wpłynąć na spadek cen.
ZOBACZ TAKŻE:
> Polacy kupują domy w Wielkiej Brytanii
> Nieruchomości - krajobraz po boomie
Według Macieja Dymkowskiego, doradcy ds. nieruchomości w firmie redNet, rynek mieszkań stał się na kilkanaście najbliższych miesięcy rynkiem kupującego, a nie sprzedającego.
Malejące tempo wzrostu cen i pojawiające się sygnały o pogorszeniu koniunktury na kluczowych światowych rynkach nieruchomości spowodowały zdecydowane zmniejszenie popytu ze strony nabywców spekulacyjnych. - Wiosną w niektórych miastach korekta cen może sięgnąć nawet 10 procent (np. w Poznaniu) - przewiduje Dymkowski.
Gorszą pozycję negocjacyjną powinni wykorzystać ci, którzy chcą w tym roku kupić mieszkanie. Zwłaszcza że średni czas sprzedaży mieszkań na rynku pierwotnym wydłuża się. - Znajdują się wprawdzie nabywcy, ale trwa to dłużej. Np. w Warszawie na początku 2007 roku mieszkanie czekało na nabywcę średnio ok. 69 dni. Na koniec 2007 roku - już 107 dni - dodaje Maciej Dymkowski.
Chcesz zamieszkać na swoim?
Kredyty mieszkaniowe na nowych warunkach. Poznaj nowe oferty, doradcy Open Finance od lat doradzają swoim klientom. więcej »
2011.06.26 (10:11)
Banki nie pożyczą na budowę taniego domu
Oszczędny dom
Rzeczoznawcy majątkowi
Pośrednicy w obrocie nieruchomościami
Notariusze
Inwestycje
Zarządcy nieruchomości
Deweloperzy
Kalkulator kosztów zakupu nieruchomości
Wzory dokumentów
Kalkulator kredytowy
Zamówienia publiczne
Sprawdź czy otrzymasz kredyt z dopłatą
Ubezpiecz nieruchomość
Księgi wieczyste On-line
Re: Nadszedł czas kupujących
Re: Nadszedł czas kupujących
Nieruchomości to produkt !!!
- lekko opadną i unormują się.
Re: Nadszedł czas kupujących
Re: Nadszedł czas kupujących
Re: Nadszedł czas kupujących
Ludzie już ktoś mądry kiedyś powiedział/napisał - nie ma w Polsce rynku nieruchomości globalnie rzecz ujmując- jest rynek lokalny i mieszkanie mieszkaniu nierówne także pod względem ceny , możliwości sprzedaży, perspektyw itd. Owszem w niektóych miejscach korekta cenowe jest faktem i siłą rzeczy nadejść musiała - np. tarchomin, białołęka itp. z przyczyn rynkowych, w innych miejscach np. w Białymstoku , gdzie sam zinwestowałem w dwa mieszkania widać inny przykład - proszę spojrzeć na stronę www.rogowskidevelopment inwestycja Osiedle 1000lecia - jest przysłowiowa dziura w ziemi od pół roku- sprzedanych jest już ponad 60% mieszkań- pozostałe są mniej atrakcyjne (duże, gorszy rozkład, lokalizacja w budynku itp.) ; proszę spojrzeć np. na realne stwaki wynajmu mieszkań w Białymstoku proszę porównać z innymi miastami - wysatrczy zadzwonić do jakiejkolwiek agencji nieruchmości.. Szkoda wiecej czasu aby o tym pisać- nie piszccie głupot , popatrzcie na rynek nieco bardziej analitycznie i dostrzegajcie różnice ... a najlepiej jak pisał AntyPisuar pokrzyczeć na forum - niektórym tyle tylko pozostało z niespełnionych aspiracji i marzeń , aby nie zawsze kupować buty i spodnie razem za 30-40 zł w jakimś supermarkecie, bo musi do pierwszego wystarczyć...
zawsze będzie coś nie tak dla tych, którzy uważają, że jak ktoś coś ma to na pewno ukradł albo od kogoś dostał ...
spróbujcie sami ...może się uda
Re: Nadszedł czas kupujących
Macie mieszkanie na sprzedaż co kupiliście jakiś czas temu? To sprzedajcie z zyskiem!
Nie macie mieszkania? To kupujcie bo nieco się uspokoiło i macie czas pooglądać lokale, a nie jak było, że następnego dnia juz było sprzedane. Optymizmu nieco!
Po czesci sie z Toba zgadzam bo pesymizm to nasza cecha narodowa. niestety!
Ale ceny spadna ok. 10% do końca roku. Mówimy o cenie mieszkania a nie o kwocie jaką za nie zaplacimy bo Banki napewno podniosą %kredytów.
Re: Nadszedł czas kupujących
Wracałem tydzień temu z ferii na nartach i obejrzałem ceny w Austrii i Czechach. POLSKA przy nich to chory kraj.
A nasz standard apartamentu to: aneks kuchenny w "salonie" + fatalna infrastruktura lokalizacji - czytaj slums (np. sławne osiedla na błoniach WIlanowa).
Poczytajcie sobie o Józefosławiu - dla małżeństwa z dziećmi to istny horror.
Zresztą, nie będę bił piany - każdy kto miał okazję trochę bliżej przyjrzeć się krajom na południe i zachód wie o czym mówię.
Pozdrowienia.
ja szukam mieszkania w Krakowie i w swojej branży reklamowej mam kilku klientów zajmujących się nieruchomościami i widzę wyraźnie ostygniętą sytuacje rynkową. Fakt faktem - bez ciśnień - w tym roku zdecydowanie ceny powinny spaść, bo już stoją. Potrzebna nam jedynie wybredność i cierpliwość, bo sytuacja gospodarcza jest raczej stabilna a rynek się już nasycił. Spekulantów także faktycznie przestało już w znacznej mierze interesować to co się dzieje w nieruchomościach.
ojoj czeka nas rok bankructw u deweloperów,
Do reszty czekajcie spokojnie, korekty już sie pojawiły w W-wie, Krk czy Wrocławiu. W Poznaniu ceny stoja od kilku m-cy w inwestycji cały wysyp, bo zima była cienka... kredyt w PLN juz powyzej 7% czyli kilka stów m-cznie wiecej dla banku... zarobki wzrosły, owszem kilkanascie % brutto czyli na reke pies napłakał...
A tak całkiem z zycia wzięte - w poprzednich latach developerzy sprzedawali na etapie dziury w ziemii a dzis jak jestem na nowych osiedlach, to wciaz straszy pustostan... niejden "biznesmen" sie przejedzie, oj przejedzie;-)))
Re: Nadszedł czas kupujących
uda się kiedyś- pewnie życie jeszcze przed tobą...
Ponadto banki mają inny kłopot. By udzielić kredyt, w przeważającej większości zadłużają sie w frankach szwajcarskich. Walutą wypłacaną jest natomiast pln który pozyskać mogą tylko z coraz droższych lokat. W efekcie skarbce banków opróżniane są z złotówek, a na ich miejsce pompowany jest frank który z dnia na dzień traci wartość. Bank zarabia do 1,5% prowizji, natomiast obsługuje lokaty za 4...6% w skali roku... Przy topniejących rezerwach.
Za dwa...cztery lata eksperci będą nas przekonywać że plajty banków (i znikające depozyty osób prywatnych) są czymś naturalnym w "dojrzałej" gospodarce.