Ministerstwo Budownictwa proponuje wprowadzenie nowego podatku od gruntów, które mają plany zagospodarowania przestrzennego. Miałby to być 5-proc. podatek roczny.
O planach ministra Aumillera informuje „Gazeta Wyborcza" i „Gazeta Prawna". Właściciele działek budowlanych, którzy nie zabudują ich w ciągu trzech, czterech lat będą musieli zapłacić gminie podatek. Dotyczyć to ma gruntów objętych planem zagospodarowania przestrzennego.
To jak na razie projekt zastrzega minister, nie był on jeszcze konsultowany z Ministerstwem Finansów. Zdaniem ministra ten podatek pomoże ograniczyć spekulacje gruntami- czytamy w „Gazecie Prawnej".
Nowy podatek ma zostać wpisany w projekt nowej ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. W projekcie zapisano też projekt tzw. renty planistycznej. Obecnie gminy mogą zrezygnować z tej opłaty. Dziś jest to opłata nakładana w zależności od decyzji rady gminy i może wynieść od 0 do 30 proc.
Właściciele działek budowlanych, którzy nie zabudują ich w ciągu trzech, czterech lat będą musieli zapłacić gminie podatek. Dotyczyć to ma gruntów objętych planem zagospodarowania przestrzennego. Projekt ministerstwa zakłada wprowadzenie obowiązku renty planistycznej. Gdyby wskutek uchwalenia planu wzrosła wartość gruntów, to ich właściciele, sprzedając działkę, musieliby oddać gminie 25 proc. korzyści z tego tytułu. Taka renta miałaby obowiązywać w ciągu pięciu lat od uchwalenia planu- czytamy w „Gazecie Wyborczej".
Jak wylicza „Gazeta Prawna" jeśli wejdzie w życie wspomniana nowelizacja ustawy, daniny płacone przy zbyciu nieruchomości mogą wynieść nawet 44 proc., co wynika z prostego zsumowania: 19 proc. podatku dochodowego od osób fizycznych i 25 proc. renty planistycznej.
Być może zainteresuje Cię e-book:
Niniejszy zbiór aktów prawnych jest niezbędny dla podmiotów zajmujących się dokumentowaniem,...więcej »
2008.12.04 (07:13)
Renta planistyczna. Niejasne przepisy biją po kieszeni
Regulamin forum
jestem za... ludzie kupują działki z myślą zeby je sprzedawać i na nich zarabiać powoduje to
sztuczne windowanie cen, poza tym nie jest prawą ze gminy wszystko zabierają - gminy tworzą plany w
skutek których wartosć ziemi rośnie(przed planem kosztują za m2 0,92 gr a po uchwaleniu planu 40 zł
za m2) ludzie myślcie a nie dajcie się ogłupiac podobnym komentarzom,
Niektórzy kupują działkę na kredyt.
Podczas spłacania będą musieli dodatkowa płacic jeszcze podatek :(
Nie jest to dobre rozwiązanie, jeżeli ktoś jest bogaty owszem nie ma problemu odrazu postawić
dom, ale pamiętajmu że są ludzie nie posiadający dużej gotówki.
Pozdrawiam
Następny chory pomysł w chorej głowie! proponuję gościowi zgolić wąsy:) Niedługo to będzie trzeba
braćpożyczki, żeby zapłacić te wszystkie podatki w tym chorym Tanim Państwie:)
To jest rzeczywiście jakaś choroba, która toczy się w głowach tych ludzi. Ludzie i i tak będą na
nich głosować, zwłaszca ci, ktorzy już nic nie chcą mieć, o niczym nie marzą, za to dzięki swej
zawiści bardzo chcą, by innym zyło się gorzej. i ta władza na nich właśnie bazuje.....
To jakieś anomalia!!!!!!!!!!!!! NIEDORZECZNE!
A jak kupię sobie działkę za uskładane ciężko pieniądze i będę sie chciała wybudować dopiero za 10
lat, to przez 5 lat mam płacić DANINĘ do gminy? A z jakiej paki, czy gmina dała mi kazsę na tę
działkę????
WYJEŻDZAM Z TEGO P************* KRAJU!!!!
domiarach przy dużych pow użytkowych domów i mieszkań w przeliczeniu na osobę
(Dziennik/11.06.2007)
Nabycie działek rolnych przez osobę fizyczną nieprowadzącą działalności gospodarczej, podział
ich i sprzedaż jako działek budowlanych nie podlega VAT. Taka jest treść wyroku Naczelnego
Sądu Administracyjnego, do którego dotarł "The Wall Street Journal Polska". Orzeczenie (sygn.
I FSK 603/06) przesądza, że błędne jest stanowisko fiskusa, zgodnie z którym sprzedaż choćby
jednej z wydzielonych działek budowlanych, to już działalność gospodarcza podlegająca VAT.
W rozstrzygniętej przez NSA sprawie chodziło o interpretację Urzędu Skarbowego z Olsztyna, do
którego zwrócił się Henryk G. Na początku lat 90. kupił dwie działki rolne. Po zmianie planu
zagospodarowania przestrzennego uzyskały one status działek budowlanych. W latach 2004 - 2005
właściciel podzielił je na 93 części, ale ciągle wykorzystywał je do celów rolnych. Urząd
Skarbowy z Olsztyna uznał, że sprzedaż działki będzie działalnością gospodarczą rodzącą
konieczność zapłaty VAT. Wskazał na art. 15 ust. 1 ustawy o VAT, mówiący, że działalność
gospodarcza obejmuje wszelką działalność producentów, handlowców lub usługodawców, także
rolników i osób wykonujących wolne zawody, także wówczas, gdy czynność została wykonana
jednorazowo w okolicznościach wskazujących na zamiar wykonywania jej w sposób częstotliwy.
Stanowisko to podzieliła Izba Skarbowa i Wojewódzki Sąd Administracyjny.
Wyrok tego ostatniego uchylił NSA, do którego rolnik złożył skargę kasacyjną. W uzasadnieniu
NSA powołał się na przepisy unijne, które zdaniem sądu mają zastosowanie w sprawie. Sąd
przyznał, że VI Dyrektywa o VAT pozwala na uznanie za podatnika każdego, kto okazjonalnie
zawiera transakcje związane z działalnością gospodarczą, w szczególności dostawę działek
budowlanych. Czynności te powinny być jednak związane z działalnością gospodarczą.(...)
Według NSA uzasadnione jest wykluczenie osób fizycznych z grona podatników, nawet jeżeli
wykonują czynności dostawy towarów, jeżeli dokonują sprzedaży majątku osobistego, który nie
został nabyty w celu jego odsprzedaży. Zdaniem sądu, warunkiem uznania danej osoby za
podatnika jest jej stałe zaangażowanie w prowadzoną działalność gospodarczą. Sąd zwraca uwagę,
że podstawową zasadą obowiązującą w VAT jest zasada neutralności tego podatku dla podatnika.
Podatnik musi mieć zagwarantowaną możliwość odzyskania podatku naliczonego. Ponadto zgodnie z
wyrokiem ETS (C-415/98) podatnik, który nabywa składnik kapitału w celu wykorzystania go
zarówno w celach gospodarczych, jak i prywatnych może go zachować w całości w majątku
prywatnym i wyłączyć go z opodatkowania.(...)
GRUNTY podmiejskie pod budownictwo niskie mieszkalne/Okolice Miast/ :
- 245 EURO/m2, dla miast powyżej 1.000.000 mieszkańców, do ok. 20 km od granicy miasta.
Każdy dodatkowy kilometr powyżej 10km(baza) od granicy miasta powoduje spadek, poniżej
wzrost o ok. 2÷5 EURO/m2 ceny GRUNTU, dla Strefy bezpośredniego wpływu tego miasta
- 225 EURO/m2, dla miast 500.000÷1.000.000 mieszkańców, do ok. 15 km od granicy miasta.
Każdy dodatkowy kilometr powyżej 8km(baza) od granicy miasta powoduje spadek, poniżej
wzrost o ok. 2÷5 EURO/m2 ceny GRUNTU, dla Strefy bezpośredniego wpływu tego miasta
- 195 EURO/m2, dla miast 250.000÷500.000 mieszkańców, do ok. 10 km od granicy miasta.
Każdy dodatkowy kilometr powyżej 5km(baza) od granicy miasta powoduje spadek, poniżej
wzrost o ok. 2÷5 EURO/m2 ceny GRUNTU, dla Strefy bezpośredniego wpływu tego miasta
Oprócz Niemiec Wschodnich i Berlina
1. Prognozowany Wzrost ceny GRUNTU budowlanego podmiejskiego w starej Unii przez najbliższe
10lat ok. 4% średniorocznie, tj. np.
245 EURO/m2 * 1,04^10 = 245 * 1,48 = 363 EURO/m2.
W latach 2007-2010 ok. 4,5% rocznie.
2. Ceny w Polsce GRUNTU budowlanego podmiejskiego wzrosną 3-4razy i osiągną w ciągu 10 lat
poziom ok. 70% cen unijnych tj. np.:
WARSZAWA: 245 EURO/m2 *1,04^10 * 0,70 = 254 EURO/m2,
WROCŁAW, KRAKÓW: 225 EURO/m2 *1,04^10 * 0,70 = 233 EURO/m2
3. Udział kosztu GRUNTU budowlanego w Kosztach Inwestycji w starej Unii to
35÷55% = koszt gruntu / koszt budowy + koszt gruntu. Niższe parametry udziału, dla GRUNTÓW
podmiejskich tj. 35-45%.
właśnie na budowę domu! Gratuluje pomyslu! Najlepiej niech wszyscy tzw "spekulanci"
wyjadą z tego kraju i wtedy zobaczymy, z czyich składek placonych dziś na ZUS będą
finansowane renty i emerytury moherów, które glosowaly na tę władzę.
Ten rząd to jeszcze więksi złodzieje od komuchów. Wszystko by nam zabrał, a później "solidarnie"
rozdzielił. To jest "Janosik" zabiera bogatym i rozdaje biednym, potrącając sobie 90% prowizji.
Obywatele dalej głosujcie na "solidarne państwo" to niedługo nic wam nie zostanie, za to Lepper,
Giertych i Kaczaki będą opływać w luksusy,. a za nimi ich aparatczycy terenowi. W mojej
miejsciowości działacze PiS to pijacy i złpodzieje. Jeden mi powiedział tak " weźmiemy całą władzę
dla siebie". A ja myślałem, ze oni chcą służuć narodowi, a nie rządzić.
Regulamin forum
Wspolczuje ludziom ktorzy chca kupic dzialke.
Mam dzialki budowlane kolo duzego miasta.
Bym byl sklonny je sprzedac po 70-80 zl/m, ale musze uiscic nastepujace oplaty przy sprzedazy:
oplata adiacencka(za uzbrojenie terenu),40% od roznicy wartosci
renta planistyczna(za wykonanie planu)25% od roznicy wartosci
podatek dochodowy 19 %(gdybym sprzedal w calosci nic bym nie placil).
Dlatego moja cena jest 120zl/m.
Gratuluje ekipie rzadzacej pomyslu na obnizenie cen dzialek budowlanych.
a tak to tylko 1.5 miliona mieszkan nam wybuduje - po 2000 zeta za metr kwadrat - czyli szalasy w
lesie
Ciekawe czy będzie też podatek od posiadania konta w banku...
Witojcie w PRL. Niedługo będzie urzędowy zakaz posiadania 2 działek budowlanych, 2 mieszkań, 2
samochodów, bo niby po co?. Nie mieszkasz jednocześnie w dwóch mieszkaniach i dwóch samochodów naraz
nie prowadzisz, więc jesteś spekulantem. A solidarna władza spekulantów nie lubi. Nie żeby od razu
zabrać ci te dobra, ale zapłacisz taki podatek że odechce ci się być obszarnikiem, kamienicznikiem,
lub innym wyzyskiwaczem. Wszystkim po równo!!!! Historia kołem się toczy, tylko chyba na zbyt
wysokich obrotach i co niektórym w głowach się poprzestawiało.
Słuszna jest linia naszej partii.
Kułakom posiadającym działki, spekulantom działkowym i podżegaczom z układu ciagle krytykującym
śmiałe decyzje naszego rządu - nasze stanowcze nie.
To jest tak głupie, że mozna się tylko śmiać :-)
Dzisiaj moze wyniesc 49%.
Niech Pan przeczyta caly artykul.
Dziś jest tak renta planistyczna w zależności od widzimisię gminy 0-30%
Ma być renta planistyczna obowiązkowa 25%+ 5% podatku Aumillera. Hmmmm.....
Czyli dzisiaj płacimy od 0 do 30% +19% daje 19-49%
W przyszłości zawsze 25%+5%+19% też mi wychodzi 49% ale zawsze.
Jest jeszcze pytanie jak te 5% będzie liczone po czy przed podatkiem planistycznym. Ale o
tym możemy tylko gdybać.
Coś pokiełbasiłem? czy w GP się pomylili?
zysku a nie od wartości dziąłki!!
5% to ma byc podatek roczny jesli nie spelni sie jakis glupich warunkow.
Te 45% to ma byc maksymalny jednorazowy podatek przy sprzedazy gruntu.
Dzisiaj moze byc maksymalnie 49% tez przy sprzedazy gruntu.
racja !! wyplenimy kułactwo z korzeniami !!
Żeby P...(PiS) i przydupasy rosły w siłę a rządzącym żyło się dostatniej!
Może wprowadzić podatek od głupoty?
Nie da się. Większość polityków poszłaby z torbami.
Komuś bardzo zależy na GIGANTYCZNYCH SPEKULACJACH, bo takie działania zmuszą drobnych posiadaczy
gruntów, którzy nie mają zbyt dobrej sytuacji materialnej, do szybkiej ich sprzedaży.
TO JEST DOPIERO PRZEKRĘT!!!!!!!
ciemnogrodu zwanego IV kaczą. W niektórych miastach wprowadzono nawet podatek od deszczu.
Bydgoszcz sie do takiego podatku przymierza.
deszczu. "
Żartujesz?????
Może przeczytali mój wcześniejszy post w którym proponowałem podatek od pojemności płuc.
Żeby nie naruszyć moich praw autorskich trochę to zmnienili? Oj trzeba uważać co się pisze.
A nuż Aumiller przeczyta ;)
odprowadzanie wód opadowych do gminnych urządzeń kanalizacji deszczowej lub do rowów
przydrożnych. W 1980 roku jadłem obiad z znajomym w Szwajcarii, gdy nagle zaczęła się
potężna ulewa. Mój gospodarz widząc, co się dzieje za oknami powiedział:, "ale leje
znów zapłacę więcej za wodę". Myślałem, że go źle zrozumiałem, więc poprosiłem o
wyjaśnienie, dlaczego po deszczu będzie płacił więcej za wodę? Ja miałem na myśli wodę
z wodociągu a tymczasem okazało się, że każdy właściciel gruntu, z którego wody
deszczowe spływają do przydrożnego rowu w tej górskiej uzdrowiskowej miejscowości ma
przed wylotem rury wychodzącej z jego posesji licznik do wody deszczowej, która
opuszcza jego posesje i wlewa się do rowu przydrożnego. Zapytałem go, po co ta opłata?
Po to, aby właścicielom gruntów opłacało się inwestować w urządzenia małej retencji wód
deszczowych. Mój znajomy miał wykopane 3 studnie chłonne o pojemności kilku metrów
sześciennych każda, do których podłączone były rynny wszystkich budynków oraz do
których spływała woda z terenu utwardzonego na jego gruncie, gdy studnie były pełne
woda przelewała się do podziemnego zbiornika na wodę deszczową o pojemności 10m3 a gdy
nadal padało i studnie oraz zbiornik były pełne wtedy woda przelewała się do
kanalizacji deszczowej odprowadzającej jej nadmiar do przydrożnego gminnego rowu i
dalej do oczyszczalni i do rzeki. Woda deszczowa zgromadzona w zbiorniku była używana
do wszystkich celów gospodarczych, dla których nie trzeba używać wody pitnej z
wodociągu. Najwięcej tej wody filtrował i dezynfekował, aby napełniać nią przydomowy
basen kąpielowy a w stanie surowym używał do mycia samochodów oraz podlewania ogrodu.
Tym sposobem, jeżeli były małe opady to mało kupował wody z wodociągu i nic nie płacił
za odpływ wody do rowu, ale jeżeli były ulewne deszcze i po wypełnieniu się jego
zbiorników woda przelewała się do rowu to od każdego odprowadzonego m3 musiał zapłacić
opłatę, którą gmina przeznaczała na czyszczenie rowów i urządzeń podczyszczających wody
opadowe przed zrzutem ich do rzeki oraz na utrzymanie urządzeń przeciwpowodziowych. W
ciągu kilku lat po wprowadzeniu takiego systemu opłat większość właścicieli gruntów
wybudowała małe zbiorniki i studnie chłonne na swoich posesjach, dzięki czemu poprawiła
się w Gminie retencja i małe deszcze wsiąkają w ziemię lub są wykorzystywane do celów
gospodarczych lub rolniczo ogrodniczych a podczas dużych gwałtownych burz znacznie
wolniej przyrasta wody w rowach i rzekach, bo spływ wody jest opóźniony, co daje dobrą
ochronę przed zalewaniem niżej położonych terenów. I wszyscy odnoszą z tego osobistą i
zbiorową korzyść. Ten, kto pamięta obrazy np. z Makowa Podhalańskiego po powodzi, to
może ocenić, że gdyby tam był taki system szwajcarski nie byłoby takich szkód z powodu
jednej gwałtownej ulewy a i Łódź by ostatnio nie była sparaliżowana przez średnio
intensywne opady gdyby był system finansowania i utrzymywania w sprawności kanalizacji
deszczowej i urządzeń małej retencji. Ale pisząc zasłyszane i skrócone bez znajomości
rzeczy komunikaty widzimy i komentujemy tylko jeden aspekt sprawy a to powoduje, że
mentalnie i organizacyjnie stajemy się kiepsko urządzonym zaściankiem Europy.
Jeden ja napisze a drugi w nia wierzy bez sprawdzenia faktow.
twierdzący. Należy uważnie czytać posty przed ich krytyką.
zapytania sa rzeczywiscie pytaniem.
tak to zabrzmiało.
"masą", którą obciąża się narzuconymi wszelkiego rodzaju podatkami, które
potem stanowią zródło profitów "wybrańców narodu".
W życiu nie pójdę na żadne wybory,wszyscy oni to zwykła banda szubrawców i
złodziei,którzy swoje funkcje i stanowiska wykorzystują do działań
przeciwko dobru obywateli własnego państwa. Ohyda!