Panika na światowym rynku pieniężnym związana z brakiem płynności podniosła rynkowe stopy procentowe depozytów w euro, dolarze, funcie i jenie. Frank i złoty wyszły z kryzysu niemal bez szwanku.
Zdaniem analityków serwisu oferty.net: "Istnieje wiele obaw, że kryzys na amerykańskim rynku nieruchomości może szybko przenieść się do innych krajów. I faktycznie tak właśnie się stało. Na szczęście dla Polaków, kryzys nie jest na razie odczuwalny dla naszych kieszeni."
ZOBACZ TAKŻE:
Konsekwencje kryzysu nieruchomości w USA
W opublikowanej ostatnio analizie zauważają oni, że p ile burza finansowa, która przeszła przez świat w ostatnich tygodniach, podbiła stopy procentowe na całym świecie, to dwie kluczowe dla polskich kredytobiorców stopy procentowe - franka szwajcarskiego i złotego - pozostały niemal nietknięte.
Amerykański krach
Ryzyko związane z kredytami hipotecznymi typu subprime ponoszą przede wszystkim banki amerykańskie i jest ono bardzo duże. O ile przed pięcioma laty udział kredytów subprime stanowił 6 proc. portfela kredytów hipotecznych banków amerykańskich, to obecnie może to być wedle różnych szacunków od 13 do nawet 40 proc.
ZOBACZ TAKŻE:
USA: Czekając na budowlany krach
Minione tygodnie przyniosły gwałtowne zmiany na rynkach akcji i walutowych, jednak najważniejsze dla gospodarki światowej jest właśnie to, co działo się z rynkiem pieniężnym. Gwałtowny wzrost rynkowych stóp procentowych działa bowiem równie skutecznie co podwyżki stóp procentowych w bankach centralnych.
Co prawda banki centralne - ECB, Fed, BoJ - dokonały interwencji pożyczając bankom komercyjnym 300 mld USD poniżej stóp rynkowych, jednak ich działanie pozwoliło tylko na zatrzymanie wzrostu rynkowych stóp.
Jak zastrzegają analitycy serwisu oferty.net nie są jeszcze znane skutki działań Fed - amerykański bank centralny obniżył w piątek stopy procentowe w USA o pół punktu procentowego.
Cierpi świat, ale nie my
"Z powyższego zestawienia zmiany stóp procentowych dla najważniejszych walut świata wynika, że najbardziej wzrosło oprocentowanie jenów (stąd znaczne umocnienie japońskiej waluty - o ok. 5 proc. do euro i dolara), dynamicznie - wziąwszy pod uwagę krótki okres - rosły stopy procentowe w USA, strefie euro i w Wielkiej Brytanii, natomiast - co polskich kredytobiorców interesuje najbardziej - kryzys w mniejszym stopniu dotknął franka szwajcarskiego." - czytamy w artykule.
W tym samym czasie stopa trzymiesięczna WIBOR dla złotego wzrosła z 4,81 do 4,92 proc., a więc o 2,28 proc. - także relatywnie niewiele w porównaniu ze "światem". Zmiana stóp procentowych oznacza także wzrost oprocentowania kredytów hipotecznych - we franku o 5,3 proc., w złotym o 2,3 proc.
Stabilności stóp procentowych w Polsce i Szwajcarii należy upatrywać w sytuacji sektora bankowego tych państw - ich banki nie były wcale (Polska) lub w niewielkim stopniu (Szwajcaria) zaangażowane na rynku nieruchomości w USA.
Dla posiadaczy kredytów walutowych ważna jest także pewna złotego na zawirowania na świecie. Między 30 lipca i 17 sierpnia kurs franka wzrósł z 2,30 do 2,35 PLN, a więc o 2,2 proc., co razem ze wzrostem stóp procentowych może oznaczać zwiększone raty tego rodzaju kredytów o ok. 4 proc.
Można więc powiedzieć, że w krótkim terminie polscy kredytobiorcy wyszli na tarczy z wywołanego nieruchomościowym krachem kryzysu na światowym rynku finansowym.
Perspektywy kredytowe
"Byłoby jednak naiwnością sądzić, że taki stan rzeczy utrzyma się także w długim terminie. Awersja do udzielania ryzykownych kredytów hipotecznych, która ogarnia świat, a której skutki obserwowaliśmy, zaowocuje najprawdopodobniej dalszym wzrostem rynkowych stóp procentowych na świecie, choć można mieć nadzieję, że wzrost ten będzie miał bardziej zrównoważony charakter" - zauważa Marcin Drogomirecki z serwisu oferty.net.
Zarówno Szwajcaria jak i Polska są skazane na powielenie tego ruchu - w tempie, które znaliśmy do tej pory (średni wzrost stóp o 1 pkt proc. w ciągu roku). W długim terminie oprocentowanie kredytów będzie więc rosło i to bez względu na przyspieszenie czy spowolnienie rozwoju sytuacji kryzysowej na świecie.
| Zdaniem ekspertów oferty.net szybciej mogą rosnąć koszty obsługi kredytów walutowych, także we frankach szwajcarskich, jako że polski rynek pieniężny nie jest bezpośrednio zaangażowany w kryzys światowy, a wszelkie odczuwalne skutki mają jedynie charakter pośredni, a więc mniej odczuwalny. |
"W tym kontekście przejawia się dalekowzroczność Komisji Nadzoru Bankowego, która w odpowiednim czasie nakazała bankom wdrożenie "rekomendacji S", która w odpowiedni sposób uchroniła nieświadomych niebezpieczeństw kredytobiorców przed zaciąganiem tańszych, lecz bardziej niebezpiecznych kredytów we frankach szwajcarskich" - podkreślają autorzy artykułu.
| Jedyną możliwością zabezpieczenia się przed wzrostem oprocentowania kredytów, jest zaciąganie kredytów o stałej stopie procentowej (są w Polsce dostępne zarówno dla kredytów w złotych jak i frankach), których oprocentowanie jest średnio o 1 pkt proc. wyższe od kredytów o zmiennej stopie. |
Perspektywy cen nieruchomości
Dla kredytobiorców ważne jest to co będzie działo się z oprocentowaniem kredytów, ale dla inwestorów i potencjalnych kupców nieruchomości, ważne są perspektywy zmiany cen. Czy spadek cen nieruchomości obserwowany w USA, Wielkiej Brytanii czy Hiszpanii może mieć miejsce także w Polsce?
"Odpowiedź jest twierdząca, ale pozostaje bez związku ze spadkiem cen w innych krajach. W ostatnim czasie polskie urzędy wydają nawet o połowę więcej pozwoleń na budowę niż przed rokiem" - podkreśla ekspert serwisu oferty.net.
Stwarza to nadzieję na pokonanie głównego czynnika stojącego za wzrostem cen nieruchomości w Polsce - niskiej podaży. Zwiększenie podaży na rynku pierwotnym może przełożyć się na spadek średnich cen mieszkań. Nie musi to oznaczać spadku cen mieszkań już istniejących, bo tańsze będą głównie nowe mieszkania na obrzeżach miast.
Ponadto wiele pozwoleń może wcale nie zamienić się na budowy. Ze względu na znaczny wzrost kosztów robocizny i materiałów, może się okazać, że inwestorzy zawieszą swoje plany budowlane.
"Natomiast co do sytuacji kredytowej, to w dalszym ciągu należy przyjmować, że sytuacja polskich kredytobiorców będzie się poprawiać ze względu na wzrost płac i spadające bezrobocie. Umiarkowany wzrost stóp procentowych nie przeszkodzi we wzroście popytu na mieszkania i domy. " - konkludują autorzy analizy oferty.net.
2012.05.23 (19:00)
Kryzys w Portugalii. 300 rodzin dziennie przestaje spłacać kredyty
Oszczędny dom
Rzeczoznawcy majątkowi
Pośrednicy w obrocie nieruchomościami
Notariusze
Inwestycje
Zarządcy nieruchomości
Deweloperzy
Kalkulator kosztów zakupu nieruchomości
Wzory dokumentów
Kalkulator kredytowy
Zamówienia publiczne
Sprawdź czy otrzymasz kredyt z dopłatą
Ubezpiecz nieruchomość
Księgi wieczyste On-line