
Specjaliści firmy REAS przeanalizowali ponad 70 tys. ofert sprzedaży i blisko 8 tys. ofert wynajmu mieszkań. Publikowanych na koniec marca w serwisie GazetaDom.pl
Jak podkreślają autorzy opracowania w największych polskich miastach średnia cena ofertowa przekracza granicę 6 tys. zł/mkw. Dotyczy to: Warszawy, Poznania, Trójmiasta, Wrocławia, Krakowa i Łodzi.
Im dalej od wielkiego miasta tym ceny są niższe. Wyjątki stanowią miasta popularne wśród turystów (Zakopane, Władysławowo, Jastarnia, Międzyzdroje), gdzie ceny również znacznie przekraczają 6 tys. zł/mkw.
W stolicy wzrost cen ofertowych mieszkań jest wyjątkowo wolny. W ciągu 11 miesięcy średnia cena wzrosła jedynie o 4 proc.. W tym samym czasie w Krakowie średnia wzrosła o 10 proc.
Czynsze stabilne
Jak wynika z analizy REAS w porównaniu z lutym w marcu nie zmieniły się średnie stawki czynszu w lokalach na wynajem. Średni czynsz w stolicy to 50 zł/miesiąc/mkw. W dalszej kolejności są Wrocław, Trójmiasto i Kraków, gdzie średnie czynsze wynoszą 37-39 zł/mkw. Najtaniej można wynająć mieszkanie w Poznaniu - 27 zł/mkw.. Duże zróżnicowanie stawek czynszu występuje w zasadzie w każdym z miast.
ZOBACZ TAKŻE:
Masz firmę budowlaną?
Dodaj swoją firmę do katalogu i czekaj na zlecenia! więcej »
2011.06.26 (10:11)
Banki nie pożyczą na budowę taniego domu
Oszczędny dom
Rzeczoznawcy majątkowi
Pośrednicy w obrocie nieruchomościami
Notariusze
Inwestycje
Zarządcy nieruchomości
Deweloperzy
Kalkulator kosztów zakupu nieruchomości
Wzory dokumentów
Kalkulator kredytowy
Zamówienia publiczne
Sprawdź czy otrzymasz kredyt z dopłatą
Ubezpiecz nieruchomość
Księgi wieczyste On-line
Cykl życia produktu.
Poza tym, koniunkturę na mieszkania (o tych mówię) napędzają dwie rzeczy: wyż demograficzny i spekulanci. Z czasem jedno i drugie wyczerpie się. Kwestia kiedy?
Pozdrawiam
Po pierwsze nie pisze się "powtażam" tylko "powtarzam".
Po drugie najważniejsze, w krajach afrykańskich jest dużo ludności i mała podaż mieszkań, a czy ceny są tam wyższe niż w USA, UK itd.
Nie powtarzaj, zatem tych wszystkich bzdur, że brakuje tyle mieszkań i to przełoży się na ceny. Tak naprawdę popyt jest słaby, bo może Polacy chcą kupić mieszkanie, ale ich nie stać, więc nie kupią. Poza tym zacznij analizować samodzielnie, jak wiele teraz jest reklam, ogłoszeń, jakie są gratisy do mieszkań itd.. Świadczy to o tym, że pomimo ciągłego gadania, że mieszkań w Polsce brakuje deweloper ich nie może sprzedać. W USA teraz w Londynie (źródło BBC, FT) ceny mieszkań spadają i to jest fakt.
Polska to nie kraj afrykański nie przesadzaj. Jesteśmy w EU, mamy wzrost gospodarczy wyzszy niż EU skąd Ci afryka przyszła do łowy? W Polsce mówisz nie mają ludzi pieniędzy? polacy to malkontenci w duzej mierze i zawsze narzekają. Tu "bezrobotni" pracują na czarno. Naprawdę mdli mnie gadanie o braku pracy. Gdzie w Warszawie? na pewno nie! Gdzie na prowincji? Brałem glazuznika z poza Wawa (200km) tylko po znjomości powiedział, że mi połozy płytki, mówi Panie u nas w okolicy to nie ma ani jednego bezrobotnego chyba, że taki co się do niej nienadaje lub nie chce mu się. pracodawcy nawet tam szukaja pracowników. Nie wykluczam, że są rejony gdzie ludziska jej nie mają, ale skoro można się wybrac do UK to można też i PKS-em 40 km tam gdzie ona jest. O jakich gratisach mówisz? jesteśmy rynkową gospodarką od kilkunastu lat jeszcze się nie nauczyłeś, że każda "promocja" to pic na wodę? Marketingowcy wiedzą, że trzeba przekreślic cene wziętą z sufitu i wpisać na czerwono nową, a ludzie ogłupieni kupują towar po takiej cenie ja sprzedający chce właśnie uzyskać. Cóz deweloperzy ostatnimi laty podnosili a teraz przy stabilizacji rynku zachowują się jak cały inny rynek, czyli stosuja triki. w USA czy Londynie ceny spadają, no i co z tego? Tu nie Ameryka, to Ty myśl samodzielnie a nie na zasadzie w USA spadł deszcze to ja też wezmę do pracy parasol. Domy są nieruchomościa więc to naprawdę lokalnie wiele zalerzy. Ile % masz inwestorów? kilkanaście i to tylko w dużych 3-4 miastach. Co zaleją rynek cesjami czy lokalami? Wielu z nich leje na stabilizacje i wynajmują mieszkania albo wystawia owszem ale wcale nie mają zamiaru odać tanio, po prostu starają się zrealizować zysk. Owszem jest jakis % inwestorów co szybko sie pozbywają bo zadowalają się mniejszym zyskiem aby obracac gotówką lub ich zmusza sytuacja.
Naprawdę daj spokój z porównaniem nas do Afryki. Ludziska lubią przesadzać ale Ty już się zagalopowałeś.
To taki przykład, który mówi, że tak naprawdę to popyt określa, za ile podaż może być sprzedana.
To, że brakuje mieszkań nie znaczy, że zaraz wszyscy i w każdej cenie je kupią.
Lemingi, które brały kredyty na dziury w ziemi albo 40 letnie bloki już się skończyły. Teraz spłacają kredyty i będą jeszcze spłacać je przez 50 lat.
Reszta już uważniej wydaje pieniądze i oczekuje spadków cen.
Następnie kolega o nicku HAHA podał Tobie kolejny przykład, mówiący o tym, że promocje, reklamy i inne zagrania developerów nie są przypadkowe.
Oni po prostu wiedzą, że nastąpi spadek...
Spadek właściwie już jest, jeśli weźmiesz pod uwagę, że ceny wywoławcze to były ceny po których sprzedawało się mieszkanie. Obecnie ceny wywoławcze to tylko pobożne życzenie.
Afryka była tylko przykładem na obalenie Twojej tezy, że brak mieszkań ZAWSZE pociąga za sobą wzrost ich cen.
A Ty ciągle się do tego przyczepiasz.
Fakty są takie, że mieszkania już tanieją. O czym tu więcej pisać ?