
Aż o 72 procent wzrosła liczba wydanych pozwoleń na budowę budynków wielorodzinnych. Oznacza to, że na rynku przybywać będzie mieszkań, a to przełoży się na ich ceny.
Jednak nie ma co liczyć, że mieszkania stanieją. Ich ceny ustabilizują się - pisze "Gazeta Wyborcza". Według dziennika, wspomniany 72-procentowy wzrost zanotował Główny Urząd Nadzoru Budowlanego przez pierwsze 6 miesięcy tego roku w odniesieniu do analogicznego okresu 2006 roku.
Natomiast GUS podaje, że w pierwszym półroczu deweloperzy rozpoczęli budowę blisko 38 tysięcy mieszkań. To jest o 65 procent więcej niż przed rokiem.
Jak donosi "GW", coraz więcej osób zamiast płacić ogromne pieniądze za lokum w bloku, woli wybudować za porównywalne pieniądze domek pod miastem. Potwierdza to statystyka: pozwoleń na budowę wydano o połowę więcej niż przed rokiem.
Sprawdź zdolność kredytową w 26 bankach!
Porównamy dla Ciebie promocje w kilku bankach! Dajemy gwarancje najniższej raty! więcej »
2011.09.20 (07:24)
Potrzeby rosną, a mieszkań ubywa
Oszczędny dom
Rzeczoznawcy majątkowi
Pośrednicy w obrocie nieruchomościami
Notariusze
Inwestycje
Zarządcy nieruchomości
Deweloperzy
Kalkulator kosztów zakupu nieruchomości
Wzory dokumentów
Kalkulator kredytowy
Zamówienia publiczne
Sprawdź czy otrzymasz kredyt z dopłatą
Ubezpiecz nieruchomość
Księgi wieczyste On-line
w okolo 4-milionowej Irlandii...
Pozdro dla jarunieczek-Moderator
Czy to znaczy, że nie masz własnego kapitału? Czyli kupujesz za pieniądze banku i zarabiasz na inwstycji? Super? I zawsze się to opłaca ? Zarabiasz na "dźwigni finansowej" zawsze , oczywiście po analiazach rynków finansowych i Pulsu Biznesu ?
Oczywiście, jakbyś mógł, to przekaż mi instrukcje, która działa w praktyce , tez bym chciał być milionerem!!!
Jak to działa , ale jarunieczku nie ogólnie tylko na jakimś konkretnym przykładzie. To jest kupuje za X wkład własny Y kredyt Z , ... i dak dalej ... ok?
Zwrócę uwagę aby nie "przedobrzyć i przeteoretyzować" i aby było dość krótko.
Jeśli się nie uda- wybaczcie proszę...
Krótko rzecz ujmując zasada dźwigni wykorzystuje założenie, że inwstujeym przy zakupie mieszkania na rynku pierwotnym od developera maksimum 20 % ceny mieszkania z własnej kasy ( najepiej - optymalnie ze względu rentowności aby było to 10 % ) a resztę wpłacamy w dwóch opcjach';
1. "NORMALNA" - dość łatwo dostępna dla większości - pożyczając pieniądze z banku ( płatnośc za mieszkane develpoer standardowo rozkłada na kilka czećie i łaczy się to z etapami realizowania inwestycji aź do daty oddania lokalu do użytkowania )
2. SUPER KORZYSTNA- ale trduno dostępna i wymagająca "dużo zachodu" i różnych inicjatywm oraz wysiłku- anagażujemy na początek własnej kasy max 10-15 % ceny mieszkania wpłacając develoerowi kasę w terminie do 30 dni od dnia podpisania umowy przedwstępnej (najlpiej notatrialnie - ale to na uwaga na marginesie tematu...) i dalej ... zapominamy o temacie na okres realizacji inwestycji ( w praktyce mojej od roku do najczęściej 1,5 - 2 lat); a dalej już tak jak wyżej- reszta kasy po oddaniu mieszkania
W obu przypadkach mamy dwie możliwości sfinansowania pozostałej części ceny mieszaknia ( gdyż musimy mieć bezwzględnie kapitał startowy- nazwikjmy go "wejściowym" w wysokości jak napisałem - max 20 % każdej inwestycji- ile ksay trzeba zgromadzić zależy juz od nas - na początek można się bawić tylko w jeden temat - a dalej doąłczać w miare możliwości kolejne- ale moim zdaniem warto zacząć od dwóch - trzech iwestycji_ w tym jedną na zasadzei "NORMALNE" podparta kredytem od począstku , a dwie pozostałe już na zasadach SUPER") -
albo bierzemy kredyt w banku - ale tylko dobry dla nas kredyt- co to znaczy w praktyce za napiszę za chwilę albo mamy (super jeśli tak jest) tzw. kapitał rezerwowy , czyli jak najwięcej ( w praktyce około 150-200 tys i więcej ) środków własnycm w psoatci która szybko pozwala do nich dotrzecć i dyspoznwoac w razie potrzeby. raczej trzeba myśleć tutaj np, o ulokwoaniu tych środków w jakiś fundusz pienięźny dostęny w ogromnej ilości na rynku ( bepzieczna forma i dająca średni roczna stopę zwrotu na poziomie 3-5 %) niż tzw. zwykła lokata na rachunku bankowym (mamy zblokowane pieniądze; można wprwadzie załoźyź lokat kilka lub kilkanascie aby w razie potrzeby kosnumowac tylko daną transzę -jednak wiadomo że coś za coć- mamy dużo niższe oprocentowanie - z twgo powdu osobiści preferuję funusz pieniężny)
NIe będę zdradzał tajemnicy - wszak to moje namiary i wypracowane "dojścia" -(w końcu chodzi o zilustrowanie idei posługowania się dźwignią) jak dotrzeć do tej SUPER możliwości kiedy mamy tylko :mus" wpłącenia 10 % i dalej czekamy spokojnie aż mury staną i w tym czasie cena wzrośnie ( wystarczy nam nawet 5 % średnio rocznie - jak później pokażę, aby cieszyć sięnaprwdę dobrym przbiciem wobec innych alternatwynych form typu lokaty, fundusze itd).
Skoncentrujmy się więc na NORMALNEJ opcji na konkretnym przykładzie: a więc dźwignia w wersji super standard i powszechnie dostęnej dla każdego prawie-
podam dane opierając się na konretnej inwestycji w ZIelonej Górze która ruszyła kilka dni temu - start sprzedaży mieszkań- (dodam że inwestuję tam na SUPER opcji) ale my pozostajemy przy NORMALNym wariancie. Kupujemy trzypokojwe, ładnie zaplanwane mieszkanie o powierzchni 53,5 m2 za cenę 4500 zł brutto (dane autentyczne- można sprwadzić - dam namiary jak ktoś sobie zażyczy). Cena mieszkania wynosi więc 240 750 zł. Wpłacamy z naszego "kapitału wejściowego" 10 % i na pozostałą cześć bierzemy korzystny dla nas kredyt, I teraz co to znaczy korzystny - taki który nie ma kosztów związanych z uruchomienie i zakończenie kredytowania ( w paraktyce nie chcmey płącic za rozpatrzneie wniosku, operat szacunkowy, prowizję za udzielenie kredytu, prowicję za wcześniejszą spłatę i kilka innych ) Nasz kredyty musi przyjąć niemal postac kredytu ibrotowego (linii kredytowej- inwestycyjnej) gdyż zamierzamy wykorzstac krotkoterminowo (dwa trzy lata maks>) i spłacić . Oczywiście bank powinien myśleć inaczej ...
SUper dal nas jeśli zanjdziemy taki bank gdzie mozna uzyakć maksymalnie długą karencję w spłacie kapitału i na począetk ( nawei do kilku lat) rata ma tylko odstekowy wymiar - wiec jest b. tanio a nam o to chodzi. Znów nie zdradze ( poszukacjie , powertujcie i sami znajdziecie taki bank na rynku- jest bliżej niż się wydaje...) super dla naszych celów.
I co dalej - zaczynamy spłacać raty, mieskanie się buduje, ( minium rok - dwa lata o I wpłaty nazej kasy "wejściowej" ) a ceny sobie spokojnie rosną... ( oczywiście mówię o mądrym wybirze miejsca gdzi ekupiemy- i aby nie wracac do wcześniejszych dysput na ten temat- moim zdaniem jest wiele i będzie wiele takich slektywnych miejsc w kraju) .
Mija dwa lata- blok stoi, mieszkanie jest fizycznie, oddają nam klucze a my możemy w zalezności od sytaucji rynkowej albo dalej czekac jeśli warto , albo np. zainwestować z kapitału :"zezerwowegO w urządzenia mieszkania pod wynajem i późniejszą sprzedaż) lub nawt utrzymywac pustostan ( czasami się opłaca) . albo...już wówczas sprzedaźć na zasadzie tzw, cesji. Ja uważam że nie możan tutaj mówić i radzić jaka powinna być reguła- to w kazdym przypadku wymaga rozważenia okoliczności i wielu ważnych rynkowych i dla osobistych względów.
Proponuję policzcie sobie (bardzo łatwe w praktyce ) jaka może być stopa zwrotu z zaiwestowanego kapitału w wysokośc 10 % ceny mieszania przy realnym (moim zdaniem w ) w obecnych warunkach wzroście ceny m2 o 5 % śrrednio rocznie przez okres 2-3 lat. Zasymulujcie sobie jak to będziw wyglądać w różncy warunkach - cesji, sprzedaży już jakoo właściciel mieszkania z zapłatą należnego podatku dochodowego (9%) , wynajmu np. przez kolejne dwa lata ( i dalszego wzrostu ceny) , sprzedazy po roku od ustanowienia własnosci hipotecznej i przy założeniu że na rok się tam meldujemy ( nie zapłacimy wówczas podatku przy sprzedaży) i innych możłiwościach. Zobaczycie co Wam wyjdzie ... stopa zwrotu na poziomie od kilkudziesięciu do ponad 100 % !!!
Warto na pewno. A jeśli byśmy tak skorzystali z możłiwości kontrlowania np dwóch , trzech inwestycji prawie równolegle ...jezcze fajniej
Jedno zdanie o wspomnianym na początku "kapitale rezerowoym" jego "błogosławieństwo : poleg an tym że mamy mozliwość przy zamiarze sprzedaży mieszkania naprawde w kórtkim okresie "wyłożyć " pozotałą cześc ceny ( poza I wpłatą) i nie korzystać z kredytu lub zagrać naprawdę super korztsnie w tym biznesie czyli
OPCJA SUEPER--- tutaj już bajka jest zupełnie inna- wpłącamy 10 % , czekamy spokojnie dwa -lata ( moze trochę krócej ) bierzemy na pł roku- rok -dwa - dłuzej ...? kredyt i teraz sobie policzcie . A jak zamiast kredytu w ostatnie fazie uruchmiemu własne środki z kapitału rezerwowego, aby sfinansować pozostałć cześc ceny... to jescze lepsza opowieść
itd.itd. to jedynie zarys tematu, który jest wielo wątkowy o daje szerokie możliwości zabawy , z której mamy bezpieczne pieniądze .
Sorry że wyszło tak długo. Najlepsze "kawałki znane redacji"...
Pozdrowienia dla Wszystkich i udanych zakupów.
Przepraszam za literówki i inne :byki" - nie mam siły już tego czytać i poprawiać. Z góry dzięki za wyrozumiałość. Dobrej Nocki
na rynku pierwotnym (od developera) czy już na wtórnym (wybudowane i od właściciela)?
jak dużo pieniążków chcesz/możesz przeznaczyć na ten cel?
jak zawęzisz obszar - mozemy porozmawiać. Zyczę miłego dnia i do usłyszenia. Dodam, że nie reprezentuję żadnej firmy doradczej i finansowej - jestem "prywatnym" inwestorem i traktuję to jako pasjonujące zajęcie. bawię się w inwestowanie w mieszkania od prawie trzech lat- ale przygodę z nieruchomościami zaczynałem ponad 10 lat wstecz kupując dużo działek - wówczas za groszę... i jak dotąd to był mój super interes życia - o skali "przebicia" przez lata naweyt nie będe wspominał, gdyż tylko nieliczni mogą w to uwierzyć ( co którzy sami doświadczyli)
Mam tylko kilka uwag (czy też pytań) do "systemu dźwigni" .
Stosując sysytem na szerszą skalę (np 10 mieszkań) ryzyko wpadki (upadłości) developera jest już duże (przypopoinam rok 2000 /2001 było kilka spektakualrnych upadłości), a jak już się to zdarzy to cały misterny plan w .......
I jeszcze druga sprawa, jak się ma do wyliczeń koszt kredytu - jeżeli zakładamy wzrost cen na poziomie 5%, a koszt kredytu faktycznie jest na poziomie 6-7 % (odsetki) to gdzie ta "górka". Oczywiście, że w ostatnich dwóch l;atach wzrtost cen mieszkan był 20 razy wyższy więc nie było problemu, ale teraz?
Pozdro
- rzeczywiście kilka lat wstecz było wcale nie mało "wpadek" aktualnie pomimo znacznie mniejszej ilości takich sytuacji mimo wszystko ryzyko oczywiście jest. Uważam, że cały widz tkwi w tym aby współpracować jedynie ze sprawdzonymi firmami, działającymi bez zakłóceń co najmniej kilkanaście lat an rynku. Dokładnie sprawdzać "papiery" firmy i samej inwestycji itd. Można zminimalizować ryzyko.
- co do kredytu rzeczywiście % zysku robi się mniejszy przy aktualnym oprocentowaniu- wszystko zaleźy tak naprawdę od dwóch parametrów: faktycznego wzrostu cen w okresi ffinansowania kredytem inwestycji ( wciaż mówmim o bardzo małych liczbach- to jednak pesymistyczny wariant) moja praktyka pokazuje , że (jak dotąd) największy (sięgający historycznie od kilkunatsu do kilkudziesięciu %) wzrost ceny następuje w okresie realizacji inwestycji i pierwszym roku po oddaniu w użytkowanie. drugi parametr to czas w któym faktycznie płacimy za pożyczone pieniądze- im jest dłuższy i im mniejszy wzrost cen tym naturalnie mniej zarabiamy- jednak "moja" dewiza dźwigni zakłada jak pisałem trochę lepszy jej wariant (roboczo nazwałego go "SUPER" ) - w zasadzie wykładam tylko 10-15% środków w okresie od popisania umowy przedwst. do oddania mieszkania i tutaj wzrost zawsze był ( i będzie nadal moim zdaniem) najwyższy . Później nawet przy oproacentpowani kredytu 6-7% i później mniejszym wzrostem ceny m2 - jest lepiej niż ok.
Pablo- rzeczywiście Pablo, zapomniałem o tym. Z ciekawości: w jaki sposób szacujesz ile dotychczas zarobiłeś- jest wiele metod- jaką Ty przyjmujesz za miarodajną? Co do ekspertów - zgadzam się- to najłatwiej ocenić, a najtrudniej przewidzieć. Ale tak to od zawsze jest
Re: Wzrost cen wyhamuje, bo trwa budowlany boom
Re: Wzrost cen wyhamuje, bo trwa budowlany boom