Money.pl postanowił przyjrzeć się rynkowi nieruchomości i sprawdzić, jak będą kształtowały się ceny mieszkań w najbliższej przyszłości. Na podstawie analizy rynku i opinii specjalistów, stworzyliśmy własną prognozę tego, co będzie się działo z cenami w największych miastach.
Już wiadomo, że prognozy z końca ubiegłego roku nie sprawdzą się. Przewidywały one, że w 2007 roku wzrost cen wyhamuje i mieszkania drożeć będą o "zaledwie" 10-15 proc.
Zdaniem ekspertów - w zależności od sytuacji na lokalnym rynku - w największych miastach mieszkania podrożeją o od około 20 do nawet ponad 50 procent.
Taką tezę potwierdza to, co działo się w I kwartale 2007 roku. Jak wynika z raportów przygotowanych przez analityków czołowych polskich serwisów nieruchomości, tylko w I kwartale ceny ofertowe poszły górę od kilku do nawet ponad 20 proc.
Emocje studzi co prawda raport działu analiz Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości, który opiera się na danych pozyskanych przy okazji sfinalizowanych transakcji. Ceny mieszkań, które udało się sprzedać, poszły w górę średnio zaledwie o 1,5 proc. Ale i tak wszyscy są zgodni: wzrost choć może trochę wyhamować, to i tak będzie znaczący.
Poznań - czas na nowego lidera?
W tym roku ceny najszybciej będą szły w górę w miastach, które do tej pory czaiły się za plecami wielkiej trójki: Warszawa, Wrocław, Kraków a także Trójmiasta.
Takie metropolie jak Poznań, Łódź i Katowice były do tej pory niedoszacowane i to właśnie tam inwestycja w zakup mieszkania przyniesie w tym roku największy zysk.
ZOBACZ TAKŻE:
Wynajem znów się opłaca- raport szybko.pl i ExpanderaWedług większości opinii liderem może okazać się stolica Wielkopolski. Marta Kosińska z serwisu szybko.pl przewiduje, że tutaj mieszkania podrożeją o ponad 50 proc. i przekroczą granicę ośmiu tysięcy złotych za metr kwadratowy. Podobnego zdania jest Maciej Dymkowski dyrektor serwisu tabelaofert.pl. Jego zdaniem mieszkania w Poznaniu podrożeją od 40 do 50 proc.
"W Poznaniu praktycznie nie budowano apartamentów. Również projektów o podwyższonym standardzie było niewiele. Sytuacja ta szybko ulega zmianie. Na rynku pojawia się coraz więcej inwestycji o takiej charakterystyce, w dodatku szybko znajdują nabywców. W najbliższym czasie ten trend powinien się utrzymać, a nawet pogłębić" - tłumaczy Dymkowski.
Łódź - miasto loftów i inwestycji
Szefowa działu analiz Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości przewiduje, że palmę pierwszeństwa w 2007 roku dzierżyć będzie Łódź. Tam mieszkania mogą podrożeć nawet o 40 proc.
"Miasto staje się satelitą Warszawy, uruchomiono już tanie i szybkie połączenia kolejowe między tymi miastami; popyt na mieszkania w Łodzi może więc pochodzić ze strony tych, którzy zarabiają w Warszawie, ale wolą mieszkać w tańszej Łodzi. No i oczywiście moda na lofty. Jest to specyficzny segment rynku mieszkaniowego, ale jak widać na przykładzie "mieszkań u Scheiblera", popyt jest ogromny i każda następna podobna inwestycja będzie miała wyższe ceny sprzedaży" - podkreśla Małgorzata Battek.
ZOBACZ TAKŻE:
Porównanie ofert
kredytów hipotecznychDodatkowo na korzyść Łodzi przemawia coraz lepsza oferta rynku pracy, dzięki takim inwestorom jak DELL łatwiej zatrzymać w mieście absolwentów wyższych uczelni. A umiarkowane ceny gruntów kuszą deweloperów.
Łódź jest także faworytem Marcina Drogomireckiego z serwisu oferty.net. "Ale dla zdynamizowania tamtejszego rynku konieczne są bardziej zdecydowane impulsy, zwłaszcza gospodarcze, aniżeli tylko medialne nagłośnienie jednego przedsięwzięcia jakim były lofty u Scheiblera" - zastrzega.
Szef serwisu tabelaofert.pl uważa, że w sprzyjających warunkach mieszkania w Łodzi mogą podrożeć nawet o 35 procKatowice gotowe do skoku
Kolejnym miastem, w którym można spodziewać się galopady cen, są Katowice. Tutaj eksperci są jednak mniej zgodni. Zdaniem Marty Kosińskiej możemy spodziewać się nawet 70 proc. wzrostu i przekroczenia granicy 5 tys. zł za mkw.
Z kolei szef serwisu tabelaofert.pl szacuje wzrost w stolicy Górnego Śląska na 20-30 proc.
"Średnie wynagrodzenie brutto znajduje się na poziomie Warszawy, a średnie ceny zdecydowanie niższe. Przekłada się to na siłę nabywczą, która w Katowicach jest niemal dwukrotnie wyższa, niż w stolicy czy Trójmieście. Jednocześnie skala budownictwa w stolicy Górnego Śląska jest niewielka, a potrzeby mieszkaniowe bardzo duże" - zauważa Dymkowski.
| PROGNOZOWANE ZMIANY CEN W II KWARTALE NA RYNKU WTÓRNYM |
|
Poznań - 20 proc. - 7045 zł |
"W Katowicach Łodzi i Poznaniu rodzina czteroosobowa z dochodem 5000 zł netto może sobie pozwolić na zakup znacznie większego mieszkania niż mieszkaniec Krakowa czy Wrocławia" - dodaje Marta Kosińska.
Starzy liderzy wyhamują
Wzrost cen wyhamuje za to w miastach, które dziś są najdroższe, czyli w: Warszawie, Krakowie i we Wrocławiu.
Szef serwisu tabelaofert.pl szacuje wzrosty w tych miastach na poziomie ok. 10-20 proc. Małgorzata Battek skłonna jest obstawiać wzrost na poziomie ok. 20 proc.
"W Warszawie do końca 2007 roku ceny pójdą w górę, ale nie będzie to już tak duży wzrost, jak w ostatnim czasie, maksymalnie do 15-20 proc. w skali roku" - mówi Maria Hilmantel, ekspert z biura nieruchomości Metrohouse.
Nieco bardziej optymistyczna jest Marta Kosińska. Jej zdaniem fakt, że w tych miastach - Kraków jest w rezerwie - rozgrywane będą mecze Mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku, już teraz przełoży się na szybsze wzrosty, które osiągną pułap od 25 do 35 proc. Głównie za sprawą planowanych inwestycji w infrastrukturę, które poprawią jakość życia w wielu mniej atrakcyjnych do tej pory rejonach tych metropolii.
Bo już było drogo
Dlaczego mieszkania będą drożeć wolniej? "Ceny w tych miastach osiągnęły obecnie na tyle wysoki pułap, że dla wielu potencjalnych klientów stały się już barierą nie do pokonania. Mimo tego i tu wzrost średnich cen będzie postępować nadal, a to za sprawą pojawiania się na rynku wtórnym większej liczby nowych mieszkań, o wyższym standardzie z kończonych nowych inwestycji" - tłumaczy Marcin Drogomirecki.
"Coraz mniej osób stać na duże mieszkania. Również możliwości kredytowe Polaków maleją. Niestety cena lokali nie ulegnie obniżeniu. Nadal będą się dobrze sprzedawały nieruchomości położone w dobrej lokalizacji, w zadbanych budynkach, na atrakcyjnych piętrach.Trudniej natomiast będzie sprzedać nieruchomości z lokalizacją w dzielnicach nie cieszących się dobrą opinią, przy ruchliwych ulicach w zaniedbanych budynkach. Boom mieszkaniowy już się skończył, ale nie można jeszcze mówić o zastoju na rynku nieruchomości, z uwagi na niezaspokojone potrzeby mieszkaniowe Polaków – dodaje Maria Hilmantel z Metrohouse.
| ILE ZAPŁACIMY ZA METR MIESZKANIA POD KONIEC ROKU - PROGNOZA MONEY.PL |
|
Jak powstała prognoza Money.pl: |
Kraków i Wrocław były liderami wzrostu w 2006 roku. "W stolicy Małopolski błyskawiczny wzrost cen przełożył się na spadek siły nabywczej. Jednocześnie zdecydowanie zmniejszyło się wyprzedanie rynku. Według jednego z głównych wskaźników koniunktury RedNet Consulting, na koniec I kwartału sprzedanych było w Krakowie 68,4 proc. budowanych mieszkań. Przed rokiem wskaźnik ten kształtował się na poziomie 84,1 proc." - wynika z danych RedNet Konsulting.
Ze zbliżoną sytuacją mamy do czynienia we Wrocławiu. Również tutaj zeszły rok był rekordowy dla cen mieszkań, których wzrost przekraczał 70 proc. Hossa w stolicy Dolnego Śląska trwała w najlepsze jeszcze w styczniu i lutym, jednak w marcu nastąpiło uspokojenie.
"Obecny poziom cen jest bardzo wysoki i trudno dostrzec "miejsce" na dalsze, dynamiczne wzrosty" - podkreśla Dymkowski.
Specjaliści z RedNet Consulting zwracają uwagę, że przy planowaniu zakupu mieszkania w celach inwestycyjnych w tych miastach, warto być bardzo ostrożnym.
"Wysokie ceny wyeliminowały też pewną grupę osób spośród potencjalnych nabywców. Dodatkowo popyt może także zostać ograniczony na skutek przeniesienia zainteresowania inwestorów zagranicznych na inne rynki" - dodaje Marta Kosińska.
|
DLACZEGO MIESZKANIA BĘDĄ DROŻEĆ? |
|
Marta Kosińska, szybko.pl:
Maciej Dymkowski, dyrektor portalu tabelaofert.pl:
Małgorzata Battek, dział analiz Wrocławkiej Giełdy Nieruchomości:
Marcin Drogomirecki, oferty.net: |
2012.05.18 (14:33)
Mieszkania w dużych miastach za 220-230 tys. zł
Oszczędny dom
Rzeczoznawcy majątkowi
Pośrednicy w obrocie nieruchomościami
Notariusze
Inwestycje
Zarządcy nieruchomości
Deweloperzy
Kalkulator kosztów zakupu nieruchomości
Wzory dokumentów
Kalkulator kredytowy
Zamówienia publiczne
Sprawdź czy otrzymasz kredyt z dopłatą
Ubezpiecz nieruchomość
Księgi wieczyste On-line
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Mieszkanie Poznań 38 m2 na Winogradach w „pięknych” blokach. Cena : 235.000 zł
http://www.ober-haus.pl/pages.php/01020301?object_id=OH110565
Przedstawiona oferta jest całkowicie przypadkowa i przedstawia średnią rynku.
Polska - 23 gospodarka świata z PKB za rok 2006 w wysokości 320 763 mln $
Przeciętny Polak w 2006 r. zarabiał 2477 zł brutto (na rękę około 1700 zł)
Mieszkanie Berlin koło Kurfurstendamm (najlepsze miejsce) 69 m2. Cena: 70.000 Euro czyli ok. 267.000 zł
http://www.immobilienscout24.de (po wyjściu na stronę w oknie Scout-Objekt-ID
wpisujemy 40594308)
Przedstawiona oferta jest całkowicie przypadkowa i przedstawia średnią rynku.
Niemcy - 3 gospodarka świata z PKB za rok 2006 w wysokości 2 890 092 mln $
Przeciętny Niemiec zarabiał w 2006 r. ponad 3 tys. euro, miał więc pięć razy wyższe wynagrodzenie
Bez komentarza !
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
http://biznes.interia.pl/nieruchomosci/news/co-zbliza-krakow-do-londynu,919695,4206
Na rynek wtórny, po 10-letnim okresie karencji, trafi też wiele mieszkań kupowanych z ulgą podatkową pod wynajem.
- Pierwsza iskra wywoła lawinę - może to nastąpić już w przyszłym roku - przewiduje Krochmal.
Mieszkania w Krakowie jeszcze są bezpieczną inwestycją, ale w ciągu najbliższych trzech lat można się liczyć ze spadkiem cen sięgającym nawet 30 proc. w najsłabszych lokalizacjach - powiedziała.
drożeją mat.budowlane,ziemia,,,,,powietrze
NIKT ZA DARMO BUDOWAĆ NIE BĘDZIE
i nie ważna Hiszpania ze swoim spadkiem ONA NAJPIERW ROSŁA
a jak ktoś nie wie to OK 10 lat.
Dzialki, pustaki i dziury w ziemi (pod mieszkania) zostaly skonsumowane na przelomie 2006/2007 z zapasem na 2 lata. Wystarczy przejechac sie za miasto - co chwila garaz blaszak + palety pustakow.
A za 2 tygodnie beda opublikowane nowe plany zagospodarowania w 2 duzych gminach pod Krakowem.
Podobno zlozono rekordowa ilosc wnioskow o odrolnienie gruntow. W jednej miejscowosci z 200 gospodarstwami wnioski byly na... 50ha ziemi - podobno wszystko to ludzie zamierzaja sprzedac. Licza sie ze spadkami bo wciaz warto - rok temu bylo po 5tys/ar, dzis po 13tys/ar - jest zapas na spady.
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
jakieś 10% rocznie razy 2 ( dwoje małżonków ) .
Będą drożały aż dogonimy z zarobkami Europę
( jakieś 20 lat ) . Zdrożeją zatem jeszcze o jakieś 400 % .
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
http://chicago.backpage.com/realestate/classifieds/ViewAd?oid=oid%3A571393&name=homes%20for%20sale
Przykład może jest mało reprezentatywny, ale szukałem go całe 30 sekund. Budynek pewnie stary itd. Typowa cena jest dwa razy wyższa... co przy prognozowanym tempie wzrostu cen w Polsce nie jest szokujące.
Ale w sumie ja nie o tym. Jako główną przyczynę wzrostu cen w Polsce eksperci wymieniają... popyt. Ponieważ banki zaczynają oferować kredyty z okresem spłaty powyżej 30 lat zastanawiam się jak długo popyt utrzyma się jako czynnik kształtujący ceny. Jest to tym bardziej interesujące że obserwuję rynek od jakiegoś czasu i bez trudu znajduję oferty na rynku wtórnym które mimo "atrakcyjnej ceny" nie mogą znaleźć nabywcy. Na razie wszyscy wierzymy w dalszy wzrost cen i uwarzamy że robimy świetne interesy... do czasu aż zechcemy zrealizować zyski.
Pozdrawiam
Niestety widac juz lekkie ochlodzenie i krystalizacje potrzeb. Kto mial kupic nieruchomosc to juz kupil. Na rynku pojawiaja sie superatrakcyjne nieruchomosci, polozone w swietnych lokalizacjach, uzbrojone, z dobrym dojazdem, widokowe. Owszem - drogie, ale tak wlasnie wyglada "gorka boomu". Przypomne, jak wyglada "dolek" - sprzedaje sie tanio, ale jest to rowniez dziadostwo.
Wspominasz o robieniu dobrych interesow. To faktycznie jakas mrzonka... Dobry interes to robi teraz bank - udzielajac kredytu umawia sie z nami na splate na najblizsze kilkadziesiat lat. Kto by chcial miec taka gwarancje pensji ??? Bo kupujacy niewiele wie, co bedzie za 5, 10, 15 lat. Jakby wiedzial, to by kupil nieruchomosc wlasnie 5, 10, 15 lat temu.
Warto spojrzec co sie dzieje w tym roku w hiszpani.. ceny nieruchomosci spadly do tych sprzed 3 lat. A to przeciez w hiszpani kupowala cala europa posiadlosci wakacyjne. Czy cala europa widzi potrzebe inwestowania w Polsce ?
Re: O ile zdrożeją mieszkania? Skarbówka ma dopaść nabywców mieszkań?
Wszyscy któzy zakupili za minimum 250 000 zł jakąś nieruchomość, będą prześwietlani przez fiskusa. Ludzie! Dajcie żyć, weźcie sie za prawdziwe afery!
Cytat:
Kupiłeś dom lub mieszkanie za ponad 250 tysięcy złotych? Spodziewaj się kontroli fiskusa. Ministerstwo finansów nakazało przekazywanie urzędom kontroli skarbowej informacji o transakcjach zakupu nieruchomości przekraczających ćwierć miliona złotych - pisze "Rzeczpospolita".
Chodzi o mieszkania, domy, ziemię, ale także inne składniki majątku. Urzędnicy będą badać, czy podatnik był w stanie kupić taką nieruchomość za pieniądze, od których wcześniej odprowadził podatek. Kontrola ma dotyczyć całego kraju.
Fiskus przygląda się przede wszystkim tym osobom, które albo mają kilka mieszkań, albo kupują jedno, za to bardzo drogie.
Według danych cytowanych przez "Rzeczpospolitą", w ubiegłym roku aż 88 procent wszystkich transakcji mieszkaniowych na rynku wtórnym w dużych miastach (powyżej 300 tysięcy mieszkańców) przekraczało kwotę 250 tysięcy złotych. Oznacza to, że niemal wszystkie miałyby zostać skontrolowane.
Żródło: http://www.tvn24.pl/0,1507512,wiadomosc.html
Jesteśmy bardzo dobrą rodziną z trójką małych dzieci. Nie mamy pomocy ni od kogo, i zresztą , nie liczymy ni na kogo, tylko na ciebie.
4 lata temu, z mężem staraliśmy się o kredyt na 25 lat pod zakup większego mieszkania, tak jak mieszkamy w mieszkaniu zakładowym, bez prawa wykupu , w 36 m2.
Tak, jak małżonek prowadzi działalność gospodarczą i rozlicza się z Urzędem Skarbowym kartą podatkową , ja na ten czas nie pracowala, zajmowałam się wychowywaniem dzieci - dostaliśmy odmowę Banku .
W tym czasie, w 2003 roku, mieszkanie n.p. w Starej Miłośniej, w Warszawie kosztowało 2 300 zł/m2. Dla nas, rodziny 5- osobowej, wtedy było wielkim wyzwaniem zdecydować się na kredyt hipotecznyj na sumę 250 000 zl.
Ale i tak nie dostaliśmy!
Teraz ja już wróciłam do pracy, zarabiam 2 400 brutto, małżonek nadal prowadzi dziłalność gospodarczą - ceny mieszkań takie kosmiczne, że po pierwsze - nam i nikt nie udzieli kredytu pod zakup mieszkannia chociaż 65 m2, a po drugie- jakiego normalnego człowieka stać na mieszkanie 60-65 m2. w cenie min. 700 000 zł. Absurd!
A co robi w tym kierunku dla takich rodzin, jak moja -PAŃSTWO PIS???
Przetargi na mieszkania - czy to okazja?
Chciałbym sobie kupić mieszkanie. Zastanawiam się nad wzięciem udziału w przetargu - podobno w ten sposób można kupić sporo taniej. Czy faktycznie jest taniej? Jakie są zagrożenia? Jak się do tego zabrać? Sporo ofert znalazłem w serwisie bizzone, ale nie wiem od czego zacząć.
czy warto kuować w ten sposób?
przedwczoraj w tv mówili że deweloperzy rewidują umowy i
Podnoszą Ceny czyli kto chce kupić mieszkanie musi się iczyć
z następną i następną i następną..............
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
cytat:
Tymczasem, oprocentowanie kredytów idzie w górę (już banki podwyższają oprocentowanie kredytów w CHF, Europejski Bank Centralny podwyższył oprocentowanie w Eurolandzie i niebawem, RPP zrobi to samo). Wzrost oprocentowania może doprowadzić do załamania na rynku mieszkaniowym: spadnie ilość chętnych do zaciągania kredytów a ci, którzy już zaciągnęli mogą mieć trudności z obsługą. Problemy z obsługą kredytów mogą doprowadzić do wzrostu portfela złych kredytów w bankach. Skutkiem tego może być spadek popytu na mieszkania, tym bardziej, że na rynku jest wiele projektów mieszkaniowych, które zostaną wprowadzone na rynek dopiero w 2008, powodując większą presję podażową na mieszkania.
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
w HiszpaniI było coś takiego, do góry, a potem zjazd qw dół o 80 % -nauki poszły w las, sam fakt wejścia do UE to nie powód do drożyzny w kraju gdzie przejechać z miasta do miasta i z jednej ulicy na drugą ulicę trudno
Re: Tanie połączenia!!
a odnosnie mieszkań to współczuje ludziom którzy dali sie nagonić jak stado baranów na kredyty na 40 i 45 lat niech spojrzą na chwile na ilość egzekucji komorniczych z nieruchomości np. w USA i niech kombinują jak szybko oddać kase bankom
kupiłem 6 nieruchomości na kredyt,
Ja niestety zaczęłam zbyt późno, bo dopiero w ub roku kupiłam pierwsze mieszkanie... Ale i tak już zarobiłam na nim ponad 100% jeśli chodzi o wartość i dodatkowo mam pieniądze z wynajmu (już po opłaceniu czynszu itp, a także spłacie raty kredytowej). Jeśli chodzi o kurs, to kwota kapitału spadła mi o 10 tys. w ciągu roku - to też dobra - przynajmniej dla mnie - wiadomość.
właśnie dzięki różnicy kursowej mam do spłacenia mniej kapitału jeżeli przeliczę go na złotówki..
pozdrowionka i życzę udanych inwestycji
Dlaczego regulamin forum usuwa Twoje wypowiedzi? Na pewno nie są wulgarne, a więc jakie? Niewygodne dla kogoś? Możesz jezcze raz streścić to co zostało usunięte? Może w bardziej zawoalowany sposób?
Pzdr
Dlaczego regulamin forum usuwa Twoje wypowiedzi? Na
pewno nie są wulgarne, a więc jakie? Niewygodne dla
kogoś? Możesz jezcze raz streścić to co zostało
usunięte? Może w bardziej zawoalowany sposób?
Pzdr
przez pracę na tym forum budują firmę swojemu szefowi, ten pan moderator kiedyś jak odejdzie z tej pracy juz nie będzie dostawał wypłaty pomimo tego co tu zrobił dal tej firmy będzie dalej przynosiło jej pieniądze..
wydaje mi się ze usuwaja moje widowmosci poniewaz podaje link do mojej strony internetowej i promuje ksiazki (chociaz ja ich nie sprzedaje)
tę wiadomość też zaraz usuna :)
podaj maila to Ci odpisze co pisalem wczesniej bo tu sie nie da..
zreszta wszedzie gdzie pisze moderatorzy usuwaja moje posty, to zwykli prosci ludzie (wyszkoleni na szkoleniach, podekscytowani mozliwoscia awansu) praujacy na etacie na emeryture i przyszlosc swojego szefa i jego rodziny
pozdrowionka
podaj maila , napisze do ciebie i nie bede namawial do kupowania niczego :)
Podaję Ci maila "chwilowego" do nawiązania kontaktu. Chętnie porozmawiam. Myślę, że mamy podobne poglądy....
Pzdr
mzk75@poczta.onet.pl
Ceny w Budapeszcie
Artykuł sponosorowany przez ....
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Powiedz mi moj drogi w jakim zawodzie pracujesz?
OT co o tym myslą internauci
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Aktualne ceny mieszkań są pochodną paniki i spekulacji.
co za idiota to pisal ????
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Wychodzi szydlo z worka. Niestety tak mnie wykiwali posrednicy. Zachecali do wysokiej ceny i zostalem z mieszkaniem. Moglem wziac 7tys za metr, dzis nie mam chetnych za 6,5tys.
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
I znowu mieskanie tansze od domu
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
A tak to co za kretyn da 500 tys za 50 m klitkę w w-wie, jak może sobie za tą kasę kupić willę pod i zostanie jeszcze na luksusowy samochód :)
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Polacy nie nauczeni do gospodarki rynkowej to dają się manipulować. Sztucznie stymulowany popyt, sztucznie ograniczana podaż (porównajcie budowy rozpoczęte i oddawane wg GUS-u). To nie bańka spekulacyjna. To zwykła panika ludzi, którzy dali sobie wmówić, że to ich ostatnia szansa. To jak wmawianie ludziom, że umierają i wyciąganie od nich ostatnich groszy na cudowny lek. A cwaniacy jadą na tym póki mogą. Oni zdążą wysiąść. Zostaną frajerzy, którzy pobrali kredyty z ratą na 60% dochodów.
Eksperci od 7boleści. Wszyscy korzystają na tej nagonce. Obiektywizm. Wstyd, że portal, który chce się promować na informator dla biznesu puszcza takie "coś". Szybko.pl.
Powróżyć? Panienka da pieniążka. Cyganka prawdę Ci powie.
Wszyscy rzucili się na deweloperkę, bo marże większe niż z narkotyków. Pomimo wzrostu cen materiałów i robocizny marże nadal sięgają 100 %. Za góra 3 lata będziemy mieli świńską górkę bis. Zresztą z tymi materiałami to też przejściowe i rozdmuchane, żeby uzasadnić dalszy wzrost cen. Podwojenie płac budowlańców podniosłoby koszt budowy mkw o kilkaset zł. Materiały budowlane można importować. Niech to będzie nawet kolejne kilkaset zł w mkw. I tak zostaje 3000 z metra. Ale po co obniżać ceny skoro ludzie płacą? To jest biznes. Bank też mają teraz łowy. Będzie na 30 (50) lat dojenia.
Na świecie trudno znaleźć miasto, gdzie roczna pensja ledwie starcza na 3 mkw jak w Krakowie czy Wrocławiu. No ale oczywiście ceny będą szły o 100 % w górę co rok, dopóki nie zostanie złapany ostatni agent.
od pewnego czasu tez zaczalem sie powazniej zastanawiac nad wlasnym katem. Jednak nie zamierzam sobie zalozyc 'powrozu na szyje' na 30 lat (czy nawet wiecej). Tak jak Ty diggie, wole w chwili obecnej wynajmowac i byc 'wolnym' czlowiekiem, niz sie cieszyc, ze kupilem na raty mieszkanie 60m za ponad 300 tys.
To prawda, pieniadze z najmu mozna przeznaczyc na kredyt, ale teraz nie jestem uwiazany do jednego miejsca i jezeli ostatecznie zdecyduje sie na dom/mieszkanie i kredyt, bedzie to przemyslana i nie pochopna decyzja. Wiadomosci, ze ceny beda szly lawinowo w gore i trzeba sie szybko decydowac, nie robia na mnie wrazenia.
Ciekway jestem jedynie sytuacji, kiedy to Ci, ktorzy kupili teraz dziury w ziemi, zeby pozniej sprzedac z zyskiem cos, co ma byc mieszkaniem, nie znajda nabywcow. A raty trzeba placic :-) Czy wynajem mieszkania je pokryje? Byc moze, ale co to za inwestycja, ze mieszkanie zarabia na splate kredytu? Znam duzo lepsze inwestycje na 30 lat.
A tak sie wysypuja spekulanci!!!
Plaza, sloneczko, lunch ($6) taniej niz w barze mlecznym.
Goraco polecam!
Oni tak przespekulowali ze sa miejsca gdzie domy sa tansze niz drewno uzyte do ich budowy.
W Miami taniej niz w Trojmiescie!!!!
A jak inne kraje Euro?????
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Re: O ile zdrożeją mieszkania?
Łódż jest satelitą Wwy??? Pierwsze słyszę! Ile ludzi dojeżdza do pracy z Łodzi do Wwy?
A co Euro 2012 ma do cen mieszkań? Autostrad nie wybudują bo juz musieli by zacząć a ze stadionami tez nie wiadomo.
Argumenty, które padają w tym artykule mają na pewno uzasadnienie, gorzej z uzasadnieniem wysokości szacowanych wzrostów. Z jednym jednak wszyscy chyba się zgodzimy: ceny mieszkań będą rosnąć bo:
1. jest ich za mało
2. rosną ceny materiałów budowlanych
3. ludzie mają więcej pieniędzy
4. ceny windują inwestorzy zagraniczni
5. kredyty są tanie i łatwo dostępne
6. w 2012 jest Euro
Zarzuty jakoby eksperci, których opinie cytowane są w artykule są stronniczy jest jak najbardziej moim zdaniem trafiony. Podobnie zarzuciłbym większości wypowiadających się pod tym artykułem stronniczość ze względu na swoje położenie po przeciwnej stronie - potencjalnego nabywcy.
Ja wierzę swojej intuicji, która podpowiada mi, że ceny nie spadną w przeciągu najbliższych 5 lat. Nawet jeżeli wzrost cen zwolni tempo, to nie oznacza to jeszcze gwałtownego spadku.
Co do cen mieszkań w Euro, to w Edynburgu obecnie za mieszkanie trzeba zapłacić co najmniej 120 tys funtów (mówię o sensownych zakupach, a nie o dwuosobowych dziuplach). A Edynburg to zaścianek w porównaniu do Londynu. Jak ktoś się odważy to polecam sprawdzić jakie tam są ceny.
A propo cen w UK, zarabiam około 1500 funtów, w Polsce było to 1600pln. Zgadnij gdzie będę żył z mniejszym stresem jeśli chodzi o kwotę pozostałą po spłacie raty za mieszkanie warte 120 tyś f untówlub 250 tyś pln w Polsce.
Jeśli pracując tutaj kupie dom na kredyt, w Polsce, to ok :) Inaczej będzie ciężej.
To są nieruchomości i ceny zależą od lokalnej sytuacji gospodarczej i (bardziej-co widać w Polsce) polityki władz.
Wszelkie analogie powinny uwzględniać sytuację demograficzną, gospodarczą, poziom zamożności i (w przypadku polaków) skłonność do paniki.
W londynie mieszka 235 000 milionerów. W całej Polsce 5 500 osób dysponuje środkami pozwalających i zaliczyć do klinetów zamożnych wg standardów zachodnioeuropejskich, tj. ponad 500 000 Euro. PKB na mieszkańca mamy na poziomie kilkunastu procent najbogatszych krajów i nasz superdynamiczny wzrost 6% w liczbach bezwzlędnych to mniej niz 1% w Irlandii czy Francji.
W nieruchomości w Polsce w tej chwili inwestują banki i oddają je w używanie szaleńcom, którzy gotowi są płacić raty na 60 % dochodów rodziny. Przez 30 lat spłacą je 3 razy to je dostaną na zawsze.
W Krakowie mieszkania są najdroższe w Europie w odniesieniu do średniej płacy (0,3 mkw/pensję), droższe niż w Londynie (0,36 mkw/pensję). A tam ludzie mają oprócz tego majątki rodzinne, oszczędności a to co zostaje po opłaceniu raty pozwala na wyższy poziom życia niż u nas tych "bogaczy" którzy płacą PITa z najwyższej skali i nie spłacają rat. Do tego kryzys demograficzny, nieuchronna zapaść systemu emerytalnego. Tak. Gonimy Europę - z lat 60`, bo w tym miejscu jesteśmy gospodarczo. Rząd pokazuje 3 wskaźniki, które mu wygodnie do propagandy sukcesu. Przy Czechach, Słowacji, Estoni, Łotwie, Litwie itp. wypadamy blado, a nawet Wegrach pogrążonych w kryzysie, ale równamy do Londynu..
Taaa....
Statystyki oparte na danych z serwisow online dzialajacych nie dalej niz 3 lata. Ceny w tych serwisach podbijane przez agencjie nieruchomosci. Kazdy z nas szuka ceny online. Prawda jest taka ze zostalismy nabici w butelke a zarobili na tym posrednicy ktrozy sami wypompowali te ceny. Mam nadziej ze wyjedziemy na wies i zapytamy chlopa czy nie chce sprzedac ziemi..mieszkania w wielich miastach sa dla robotnikow kotrzy placa za wynajem i utrzymuja kredyty tych co mieszkaja na wsi i ciesza sie spokojnym zyciem.
Azeby podniesc cene musicie najpierw znalesc kupcow co maja pieniadze.
Juz teraz domach sa za wysokie ceny i niema kupcow w Polsce.
W Ameryce i w Kanadzie domy tanieja wiec kto chce kupowac w Polsce po takiej wysokiej cenie.