Money.plNieruchomościWiadomościPoradniki

Nieruchomości - krajobraz po boomie

Nieruchomości - krajobraz po boomie
fot: PAP/Barbara Ostrowska
2007-12-24 07:05

Nieruchomości - krajobraz po boomie
1/2



Szaleństwo na rynku mieszkaniowym i galopujące w dwucyfrowym tempie ceny już za nami. Ostatnie 12 miesięcy to czas spokoju. Podobnie ma być w przyszłym roku.

Po boomie z 2006 roku pozostało już tylko wspomnienie. Teraz nadszedł czas zdecydowanie bardziej korzystny dla kupujących. W 2007 roku nie było mowy o powtórce z rozrywki z 2006 roku i sięgających nawet 75 proc. wzrostach cen mieszkań w największych polskich miastach.

Powód - mieszkania stały się tak drogie, że zdecydowanie zmalała liczba osób, mogących pozwolić sobie na zakup własnego M. Swoje trzy grosze dorzuciła też Rada Polityki Pieniężnej.

ZOBACZ TAKŻE:

Aktualne stopy procentowe
"Kolejne podwyżki stóp procentowych i idący za tym wzrost oprocentowania kredytów - połączony z bardziej rygorystycznymi wymogami dotyczącymi zdolności kredytowej - sprawiły, ze wiele osób odkłada decyzję o zakupie mieszkania do czasu poprawienia swojej sytuacji finansowej" - mówi Marcin Drogomirecki z serwisu Oferty.net.

Zdaniem analityka na wyhamowanie wzrostów wpływ miało także zwiększenie podaży mieszkań nowych oraz ograniczenie liczby zakupów inwestycyjnych przez instytucje finansowe i inwestorów prywatnych.

Innego zdania jest Marta Kosińska, ekspert serwisu szybko.pl. ,,Nie sądzę by powodem wzrostu były na przykład drożejące kredyty. Drożeją przecież w taki sam sposób dla wszystkich Polaków, a w Katowicach, Lublinie czy Opolu średnie ceny w grudniu wzrosły o 2 do 5 proc."

ZOBACZ TAKŻE:

Porównanie kredytów mieszkaniowych
,,Nie bez znaczenia pozostaje czynnik psychologiczny. Informacje o stabilizacji cen i możliwych spadkach skłaniają do odłożenia decyzji o zakupie, a przez to ograniczają popyt. Jest on jednak jedynie przesunięty w czasie ,,powróci na rynek" - mówi Marta Kosińska, analityk serwisu szybko.pl.

Jednak zdaniem ekspertów na głębszą korektę nie ma co liczyć i ceny wciąż będą rosły. Przyczyna jest prozaiczna, pomimo znaczącego wzrostu liczby realizowanych inwestycji w największych miastach, mieszkań wciąż jest zdecydowanie za mało.

Liderzy wyhamowali, Katowice się budzą

W efekcie rok 2007 był okresem stabilnego wzrostu cen. Jak wynika z danych analityków serwisów Szybko.pl i Oferty.net oraz ekspertów firmy doradczej CEE Property Group od stycznia do grudnia 2007 roku w największych polskich aglomeracjach ceny poszły w górę od ok. 8-9 do ok. 32-36 proc.


PAP/ EPA
Z tej reguły wyłamały się jedynie Katowice, które w czasie boomu pozostawały jakby "uśpione" i teraz nadrabiają stracony dystans. Według analityków Szybko.pl ceny w stolicy Górnego Śląska poszły w górę o 56,4 proc. Na drugim miejscu uplasował się Poznań, gdzie według poszczególnych analityków ceny urosły od 31 do 36 proc. Około 20 proc. wzrost nastąpił w Gdańsku.

ŚREDNIA CENA OFERTOWA METRA KWADRATOWEGO MIESZKANIA (PLN)
Miasto Listopad 2007 Grudzień 2006 Zmiana w proc.
ŁÓDŹ 4720 3875 21,8
POZNAŃ 6360 4852 31,1
GDAŃSK 6891 5539 24,4
WROCŁAW 7347 6585 11,6
KRAKÓW 8327 7501 11,0
WARSZAWA 9590 8560 12,0
Źródło: oferty.net

Zdecydowanie wyhamowali natomiast dotychczasowi liderzy. Wrocław, który w 2006 roku mógł pochwalić się ok. 70 proc. wzrostem cen teraz ma na koncie ok. 10 proc. podwyżkę. Podobnie od 9 do 12 proc. urosły ceny w Warszawie i Krakowie.

Co ciekawe ceny w największych miastach nie rosły równomiernie. "w pierwszej połowie 2007 roku ceny jeszcze rosły w granicach 16 - 25 proc., by od drugiego półrocza ustabilizować się, a potem nawet lekko spadać o 8-10 proc." - zauważa Małgorzata Battek z Wrocławskiej Giełdy Nieruchomości.

CZYNNIKI WPŁYWAJĄCE NA WZROST CEN MIESZKAŃ

- podaż mieszkań utrzymującą się na niezmiennym niskim poziomie,
- wzrost zamożności społeczeństwa,
- niska cenę kredytów - pomimo wprowadzenia w ubiegłym roku rekomendacji S, która miała na celu ograniczenie liczby kredytów udzielanych w walutach obcych,
- wzrost zainteresowania inwestycyjnym zakupem nieruchomości - Polacy coraz bardziej świadomi możliwości zarobku na inwestycjach w nieruchomości poszli śladem inwestorów zagranicznych,
- wchodzący w dorosłe życie wyż demograficzny - najbardziej aktywną grupę klientów na rynku mieszkaniowym stanowią osoby w wieku 25-32 lata. W wiek ten wkraczają osoby urodzone w okresie wyżu demograficznego przełomu lat 70 i 80.,
- wzrost cen materiałów budowlanych,
- wzrost cen działek budowlanych
źródło: CEE Property Group

Kawalerki w cenie, wielka płyta traci

Rok 2007 różnił się od poprzedniego także tym, że skończył się czas sprzedaży ,,na pniu". O ile w 2006 roku praktycznie każda oferta budziła zainteresowanie, to teraz klienci stali się bardziej wybredni i zmieniają się też ich preferencje. ,,Dlatego sprzedający, którym zależy na szybkiej sprzedaży są elastyczni i opuszczają ceny do 10 -12 proc." - mówi Małgorzata Battek.


Money.pl/Tomasz Brankiewicz
Jak zgodnie podkreślają specjaliści największym zainteresowaniem kupujących cieszą się lokale mniejsze: jedno-, dwu- i trzypokojowe. Kawalerki wciąż sprzedają się zdecydowanie szybciej niż lokale cztero- i pięciopokojowe. ,,Choć cena metra kwadratowego takich lokali jest relatywnie wysoka to po przemnożeniu przez niewielką powierzchnię czynią mieszkania jednopokojowe najbardziej ,,przystępnymi dla przeciętnego Kowalskiego" - zauważa Marcin Drogomirecki.

Jak podkreślają eksperci zdecydowanie spadło natomiast zainteresowanie mieszkaniami dużymi o średnim i niskim standardzie. Praktycznie nie sprzedają się trzy- i czteropokojowe mieszkania o powierzchni większej niż 60 mkw. w blokach z wielkiej płyty. Tutaj popyt ożywić może jedynie korekta cen.

PREFERENCJE KLIENTÓW WG ANALITYKÓW WGN

- mieszkania jednopokojowe o pow. 25-34 mkw. oraz dwu- i trzypokojowe o pow. 38-65 mkw.
- nowe, tzn. wybudowane do około 10 lat wstecz albo odnowione, w dobrym standardzie
- zlokalizowane w centrum miasta albo w nowych osiedlach peryferyjnych dobrze skomunikowanych z centrum - w tym drugim przypadku z powodu niższych cen niż w centrum, a w przypadku aglomeracji warszawskiej także w miejscowościach satelitach,
- w budynkach średnio wysokich - do 6 kondygnacji, wzniesionych w technologii tradycyjnej, z użyciem nowoczesnych materiałów, zapewniających niskie koszty eksploatacji
- rozkładowe, o dobrych proporcjach pokoi i innych pomieszczeń, na kondygnacjach powyżej parteru, z dobrym nasłonecznieniem, tzn. wschód-zachód lub północ-południe
- w otoczeniu zieleni osiedlowej lub blisko zielonych terenów rekreacyjnych.
- wysokie ceny spowodowały, że część klientów jest w stanie zrezygnować z części wymagań na rzecz zakupu lokalu o nieco gorszej lokalizacji lub o niższym standardzie, ale w bardziej przystępnej cenie
źródło: Wrocławska Giełda Nieruchomośc

"Najchętniej kupowane są mieszkania w budynkach 4-5 piętrowych i niższych. Ważna jest winda, miejsca parkingowe/garażowe" - dodaje Marta Kosińska.

NAJPOPULARNIEJSZE DZIELNICE POLSKICH MIAST

- Warszawa - Mokotów, Wilanów, Ursynów, Bemowo, Białołęka, Żoliborz
- Kraków - Stare Miasto, Kazimierz, Krowodrza, Podgórze, Mistrzejowice, Bronowice
- Wrocław - Krzyki, Stare Miasto, Śródmieście
- Trójmiasto - Gdynia: Kamienna Góra, Orłowo, Redłowo, Wzgórze Św. Maksymiliana .Gdańsk: Chełm, Oliwa, Wreszcz
- Poznań - Śródmieście, Wilda, Stare Miasto, Nowe Miasto, Grunwald, centrum, Naramowice
- Łodź - Centrum, Śródmieście: os. Bałuty i Widzew, Julianów
źródło: WGN i CEE Property Group

"Zainteresowaniem nie cieszą się mieszkania zaniedbane w starych kamienicach o niskim standardzie, mieszkania w lokalizacjach uważanych za nieatrakcyjne, w blokach z wielkiej płyty zwłaszcza na wysokich piętrach i na parterach, w budynkach z niechlujną klatką schodową i brzydką, zaniedbaną strefą wejściową" - mówi Małgorzata Battek.

NAJMNIEJ POPULARNE DZIELNICE

WARSZAWA: Praga Północ, Praga Południe, Ursus, Włochy
KRAKÓW:
Grębałów, Bieńczyce, Prokocim-Bieżanów
WROCŁAW:
Psie Pole, Brochów
TRÓJMIASTO:
Gdańsk - Orunia i Św. Wojciech, Osowa, Gdynia: Grabówek, Centrum , Chwarzno, Sopot - centrum
POZNAŃ:
Środek, Jeżyce
źródło: CEE Property Group



| 1 | 2 |

Re: Krajobraz po boomie

PatronX / 2008-03-05 21:51 / portfel / Bywalec forum
http://tnij.org/nieruchomosci

Proszę o podpowiedź

Niepewny / 77.113.4.* / 2007-12-29 19:33
Wsród najmniej popularnych miejsc w Poznaniu wymieniony jest 'środek'.
Chodzi o centrum czy o okolice ronda Śródka' ?
Wielkopolanin mający w pogardzie warWszawkę / 77.113.74.* / 2007-12-29 22:07
Cóż się dziwić, jeżeli te dywagacje wypisują jakieś zadufane w sobie "warWszawce". Dla nich Śródka czy Środek to jedno i to samo. Oni widzą tylko tą swoją wielką, brudną i żyjącą z korupcji i zlodziejstwa "stolyce". Wstyd, że to miasteczko w centrum Kongresówki jest stolicą Polski.
A teraz co do poniższej, idiotycznej dyskusji o wyższości warszawiackiego P********* Dolnego nad P********** Górnym. Prędzej czy później obudzą się, że totalnie przeinwestowali i jeżeli kupili te swoje "posiadłości" czy "apartamenty z glazurą" na kredyt, to bóg z nimi. Można już teraz się szykować do zakupów na licytacji.
dar2 / 83.6.149.* / 2008-02-12 13:17
a kolega skąd takie kompleksy ma??
folksdojcz / 83.24.228.* / 2007-12-30 00:13
Oczywiście Poznań ze swoimi złodziejaszkami jest stolicą. Przepraszamy za pomyłkę.
Poznaniak / 195.189.142.* / 2007-12-30 13:11
Stolicą był krótko w czsach początków państwa Polskiego a nie jest. Żałosny warszawiaczku, drobny cwaniaczku, oprychu w białych rekawiczkach ze słomą w walonkach (Folksrusse und nicht folksdeutsch), gdyby Wielkopolska, Śląsk i Pomorze nie finansowali was podatkami (tylko dzięki tej cholernej centralizacji macie tyle nie swojej kasy do dyspozyci), pozdychalibyście z głodu albo rozkradli co jeszcze zostało do ukradzenia.
Staszek Alkatraz / 87.96.15.* / 2008-01-03 20:41
odpowiem ci na twym poziomie - Legia Pany
lukdum / 2008-01-03 09:46
Pochodzę z Wlkp., teraz mieszkam w Warszawie. Wstyd mi za Ciebie pajacu.

Re: Krajobraz po boomie

O. Bismarck / 193.151.64.* / 2007-12-24 13:54
a ja wam powiem, że mimo moich kilku "baksów" w kieszeni nie zamierzam "osiedlać" się w Warszawie - paskudne miasto, dobre jedynie na zakupy...... wole miasta Europejskie........
folsdojcz / 83.24.228.* / 2007-12-30 00:14
Taki Poznań np. jak znalazł dla zakompleksionego gamonia.
Demon rynkow / 2007-12-24 23:55 / Pan Forumowicz (ponad 500 wypowiedzi)
ehh załosne sa te posty nawet jeslii to prowokacja a czym moze swiadczyc nick to i tak ani to śmieszne ani nie prowokuje do dyskusji przynajniej sensownej. ot pajac nie ma co w robic wiec bredzi - ja to przynajnniej tak odbieram
Ibek / 82.177.194.* / 2007-12-25 11:30
Strasznie żałosne, jaki sens pisać nawet? Otóż powstrzymam się od komentarza.

Odpowiadając Panu phiphi, też jestem wielkim fanem Mokotowa! Ale centrum ma bezkonkurencyjne zalety... Najciekawsze, według mnie, inwestycje teraz powstają właśnie w centrum. Choć też przyznaje szczerze, że jest to pakowanie się w korki i hałas, ale taki urok mieszkania w centrum miasta. Jeśli ktoś lubi ciszę i spokój to kupuje dom pod miastem, ale korki też dostaje w pakiecie...
GhG / 87.106.94.* / 2007-12-25 13:30
Śródmieście to nie zawsze korki! Trzeba umieć wybrać odpowiednią lokalizację, lub umieć jeździć po Warszawie i je omijać
Przy ulicy Prostej, w tamtej okolicy powstają bardzo atrakcyjne apartamentowce i taka lokalzacja to strzał w dziesiątkę. W centrum jest do wszystkiego blisko (zależy to od trybu życia jaki dana osoba prowadzi, jasne) a z tego co ostatnio czytalme w Wyborczej poszerzają całą prostą i wszystko ma być w remoncie. Jeden deweloper realizuje nawet projekt ze szklaną taflą (wybaczcie nie wiem jak się to fachowo nazywa, ponoć najnowsza technologia a mi budowlanka jest obca), która nie dość, że zagłusza hałas z ulcy to ma jeszcze zapewniać świeże powieytrze, lol
Ibek / 83.24.173.* / 2007-12-25 20:20
www.prostatower.pl o to Ci chodzi? Jedyny budynek z taką szybą, który mi przychodzi do głowy..., to bardzo oryginalne rozwiązanie, bo rzeczywiście chroni od spalin z miasta.
Sławek B. / 85.25.141.* / 2007-12-26 13:14
Hey,

witam i właczam sie do rozmowy. Tym projektem o ktorym gadacie interesowalem sie grubo przed rozpoczeciem budowy i jesli kogos tu obchodzi moja opinia to zakwalifikowałbym ten budynek to czołówki inwestycji warszawskich, posiada wszelkie warunki do tego żeby na nim zarobic. Jako że nie obracam takimi kwotami ani nie muszę prac brudnych pieniędzy (bo czesto lokowanie kasy w nieruchomosci temu sluzy) to sam interesuje sie ta inwestycja na poziomie umiarkowanym tak to nazwijmy, z czystej ciekawosci. Pomijając świetne rozwiązanie architektoniczne ktore jest wazne apartamenty sa bardzo duze, dobre plany mieszkan jest to dosc maly budynek i daje poczucie bezpieczenstwa, oraz spokoju w samym srodku miasta. No i lokalizacja jedna z najszybciej rozwijajacych się w stolycy hehe
Pozdrawiam
auutor / 88.117.79.* / 2008-03-11 23:06
A te komplementa to kto tu wpisuje?
Placa wam za to?

(Znalem taka jedna pracownie architektoniczna co w konkursach wyborczej glosowala sama na siebie. Mowili sobie pod nosem "...no coz takie czasy" :D ... to tak dla inteligentnych pisze.

gniot - pretensjonalna klatka z nadrukiem...

Re: Krajobraz po boomie

phiphi / 166.70.207.* / 2007-12-24 13:30
Centrum najatrakcyjniejsze w Warszawie, no dobra, ale az sie dziwie, ze ludzie sa w stanie zaplacic kilka milionow za mieszkanie w samym centrum i stac w korkach, gdzie totalnie nie mozna przejechac... Zdecydowanie jestem za Mokotowem :p

Re: Krajobraz po boomie

Ellos / 194.0.186.* / 2007-12-24 09:55
Ciekawe dane ... najmniej popularne dzielnice - Warszawa: Ursus, Włochy - zgadzam się, że to zadupie i dojazd tam alejami to MASAKRA, ale to między innymi dlatego, że powstają tam setki mieszkań z miesiąca na miesiąc, więc nie wiem jak "analitycy" liczą popularność dzielnicy??? Bo chyba nie liczbą zakupionych w niej mieszkań!!
malina1 / 213.25.9.* / 2007-12-31 22:37
Nie powiedziałabym, że to zadupie. Bliżej stamtąd do Centrum niż z Bielan, Marymontu czy nawet niektórych rejonów Mokotowa. Bez korków jesteś z Ursusa na Ochocie (2 kroki od Centrum) w 15-20 minut. Lecisz z Marymontu do Centrum migusiem tylko dzięki temu, że Marymont ma metro. Ursus, gdyby nie wąskie gardło w Alejach byłby b. dobry.
aab / 193.201.167.* / 2007-12-24 11:03
jakie zadupie - 30 min do centrum... bo się zdziwisz ..pojedź na skorosze...niedawno otworzyli tam m.in. centrum handlowe...nowe budynki maja standard jak te na ursynowie - kabaty... tyle inwestycji co ma ursus obecnie to nawet ja byłem w szoku ...powielasz tylko opinie..a co do korków ....od stycznia w alejach oddają jeden wiadukt jakbyś nie zauważył.,...a na wiosnę rusza budowa na łopuszańskiej eskakady ..oraz nowolazurowa przez ursus do alei....nie większa masakra niż na wielu dużych ulicahc w warszawie ....
Ellos / 194.0.186.* / 2007-12-24 11:20
To, ze zadupie to jest moja prywatna opinia - nie chce nikogo urazić (Ursynów gdyby nie metro to też zadupie). Sam potwierdzasz, że bzdurą jest to co w artykule. Aleje w kierunku Ursusa, są (po Jankach, które uważam ze strefę wiecznie zablokowaną) obecnie koszmarem i oceniam stan obecny. Wiadukty remontują / budują ile rok, dwa? A w tym czasie powstało pewnie z 1000 mieszkań czyli statystycznie 1000 samochodów... i pewnie z 700 wyjeżdża o tej samej godzinie do pracy :> BTW mam kilku znajomych tam mieszkających. Ale moją główną myślą była "fachowość" analizy rynku - IMO Ursus i Białołęka, to najdynamiczniej rozwijające się "sypialnie" w Warszawie.

Re: Krajobraz po boomie

arch / 2007-12-24 08:23 / Tysiącznik na forum
krajobraz po wojnie -", by PO "wykończyła" Rydzyka. " - -23 grudnia 2007- blog Palikota
Poseł RP Janusz Palikot .szef komisji Przyjazne Państwo -:)
folksdojcz / 83.24.228.* / 2007-12-30 00:18
Palikot podobno należy do organizacji międzynarodowej o korzeniach judeochrześcijańskich (pewnie chcą rzadzić światem) więc takich wypowiedzi mozna się spodziewac.

Rynek:

Typ nieruchomości:

Miasto:

Powierzchnia:

od do

Cena:

od do

Tylko ze zdjęciem:

wyszukiwanie zaawansowane

Podobne

 
Sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA rośnie

2012.05.22 (16:45)

Sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA rośnie
Sprzedaż domów na rynku wtórnym w USA w kwietniu wzrosła do 4,62 mln w ujęciu rocznym.