
Studenci nie wyciągnęli wniosków z zeszłorocznych doświadczeń. Początek nowego roku akademickiego tuż-tuż, a wielu z nich dopiero teraz rozpoczyna gorączkowe poszukiwania stancji i mieszkań.
Liczba ofert kurczy się, chętnych do wynajęcia przybywa, a ceny idą w górę. Jak przyznają pośrednicy i studenckie banki stancji boom na kwatery jest nie mniejszy niż w ubiegłym roku, kiedy w Krakowie na jedno ogłoszenie dzwoniło średnio 30 osób.
- Organizowane są nawet aukcje mieszkań. Nie decyduje już zasada kto
pierwszy ten lepszy, tylko kto da więcej za wynajem - informują przedstawiciele serwisu twojastancja.pl.
Powrót wysokich cen
Wraz z liczbą chętnych w górę idą ceny. Co prawda stawki już w ubiegłym roku wydawały się być zaporowe, okazało się jednak, że koszt wynajęcia stancji znowu rośnie.
Według raportu szybko.pl i Expandera na koniec lipca 2008 najbardziej podrożały pokoje w Krakowie. Średnie ceny wynajmu było o ponad 26 proc. wyższe niż rok wcześniej. Niewiele mniej - bo o 23, 20 i 19 proc. - poszły w górę stawki we Wrocławiu, Warszawie i Poznaniu. W Gdańsku wynajmujący życzyli sobie o blisko 11 proc. więcej niż w lipcu 2007 roku. Co ciekawe praktycznie nie zmieniły się ceny w Katowicach.
| ŚREDNI KOSZT WYNAJMU POKOJU WG RAPORTU SZYBKO.PL i EXPANDERA | ||
| MIASTO | LIPIEC 2007 |
LIPIEC 2008 |
| WARSZAWA | 551 zł |
663 zł |
| KRAKÓW | 458 zł | 580 zł |
| WROCŁAW | 507 zł |
625 zł |
| GDAŃSK | 487 zł | 540 zł |
| POZNAŃ | 407 zł |
485 zł |
| KATOWICE | 365 zł | 381 zł |
- We Wrocławiu za miejsce w dwuosobowym pokoju w mieszkaniu z dobrą lokalizacją w pobliżu uczelni student zapłaci średnio 500 zł - mówi pracowniczka Banku Stancji Fundacji Manus. Za kawalerkę wynajmujący musi zapłacić tu przeważnie od 1300 do 1600 złotych.
W Krakowie za pokój zapłacimy od 400 do 700 zł (plus rachunki). - Właściciele często wynajmują swoje mieszkanie za sumę, jaką proponowali w zeszłym roku, ale za to zmniejszają ilość miejsc w mieszkaniu. Dwupokojowe mieszkanie za 1500 zł plus opłaty wcześniej zamieszkiwały cztery osoby, teraz właściciel życzy sobie tylko dwóch - mówi Krzysztof Baranowski z krakowskiego Studenckiego Biura Kwater Chata Żaka.
Drożej jest też w Warszawie. Według analityków serwisu twojastancja.pl średnia cena miejsca w pokoju oscyluje wokół kwoty 650 zł za miesiąc. Na dodatek ceny niektórych lokali szybko się zmieniają. - Właściciel zamieszcza ogłoszenie, w ciągu kilku godzin otrzymuje kilkanaście telefonów od zainteresowanych wynajmem. Sądzi, że cena była za niska, więc podwyższa ją. - mówi Marcin Drogomirecki z oferty.net.
Kawalerka w stolicy przeciętnie kosztuje 1600 zł. - Można znaleźć takie mieszkanie za 1000 zł, ale spodziewajmy się wtedy spartańskich warunków w starym budownictwie, paskudnej klatki schodowej, a wewnątrz zapachu stęchlizny - dodaje Drogomirecki.
| WYNAJEM MIESZKANIA TEŻ DROŻEJE |
| Według Marty Kosińskiej z serwisu szybko.pl ceny wynajmu mieszkań w dużych miastach akademickich na koniec lipca 2008 były o od 9 do nawet 30 proc. wyższe niż przed rokiem. Najmniejsze podwyżki zanotowano w Krakowie (9 proc.). W Poznaniu stawki urosły o 12 proc. W stolicy i we Wrocławiu lokale do wynajęcia podrożały o prawie 20 proc. - Liderem wzrostu cen są Katowice. Tam ceny poszły w górę aż o 30 procent - podaje szybko.pl. |
Dlaczego jest tak drogo?
Wszystkiemu winien jest wielki popyt na wynajmowane mieszkania. Do większych miast co roku napływa duża liczba studentów i osób poszukujących pracę.
Na koszty wynajmu wpłynął także wzrost cen mieszkań. - Osoby, które nie mogą sobie pozwolić na kupno mieszkania lub które odłożyły tę transakcję na później, muszą w chwili obecnej wynajmować mieszkania - mówi Marta Kosińska. - Poza tym na rynku najmu pojawiły się mieszkania kupione w ostatnich latach, których standard jest wyższy od oferowanego kilka lat temu. Koszt ich zakupu był wysoki, w związku z czym wynajmujący oczekują proporcjonalnie wysokich przychodów z najmu - dodaje.
Według pracowniczki Fundacji Manus właściciele tłumaczą wzrost cen wyższymi opłatami za czynsz i media oraz przeprowadzonymi kosztownymi remontami.
Studenci proszą o litość
Szukający mieszkań zarzucają właścicielom chciwość. - W zeszłym semestrze mieszkałam w Berlinie. Za duży pokój z pełnym wyposażeniem i balkonem w trzypokojowym mieszkaniu studenckim płaciłam 150 euro (495 zł - przyp. red.). Teraz we Wrocławiu na Śródmieściu za taką cenę mogę sobie pozwolić jedynie na miejsce w dwuosobowym pokoju - skarży się studentka Uniwersytetu Wrocławskiego.
Na forach internetowych nie brakuje wpisów zrezygnowanych żaków. - Poszukuję piwnicy z materacem na Grunwaldzie. Maksymalnie do 2 tys. za miesiąc. Czynsz maks. do 1 tys. + rachunki do 1 tys. Nie potrzebuję prądu, wody, gazu a tym bardziej dostępu do internetu. Cena może być wyższa! - ironizuje zrozpaczony student na stronie z ogłoszeniami dlaStudenta.pl.
Chata Żaka próbuje pomóc studentom. - Apelujemy do przychodzących do nas właścicieli mieszkań o przyzwoite ceny kwater. Zwracamy im uwagę, że 1000 zł za pokój to dla studenta naprawdę sporo - mówi Baranowski.
W zeszłym roku rektorzy jedenastu rektorów krakowskich uczelni apelowało do mieszkańców miasta o przyjmowanie studentów na kwatery po godziwych cenach, nazywając śrubowanie cen niechlubnym procederem. - Ten apel nie spotkał się z większym odzewem - mówi Baranowski.
Jak uniknąć cenowego szaleństwa? Należy zacząć szukać mieszkania już w czerwcu lub w lipcu.. Studenci jednak w obawie, że będą musieli płacić za miesiące wakacyjne, zwlekają z szukaniem lokum do ostatniej chwili.
Kilka tygodni przed rozpoczęciem semestru istnieją już niewielkie szanse na znalezienie odpowiadającego nam mieszkania w rozsądnej cenie. - Bardziej opłaca się znaleźć coś jeszcze przed wyjazdem na wakacje i wynegocjować cenę z właścicielem, płacąc za miesiące wakacyjne tylko połowę stawki - radzi Baranowski.
2012.05.19 (06:30)
Tylko w tę noc możesz to zobaczyć. Za darmo
Oszczędny dom
Rzeczoznawcy majątkowi
Pośrednicy w obrocie nieruchomościami
Notariusze
Inwestycje
Zarządcy nieruchomości
Deweloperzy
Kalkulator kosztów zakupu nieruchomości
Wzory dokumentów
Kalkulator kredytowy
Zamówienia publiczne
Sprawdź czy otrzymasz kredyt z dopłatą
Ubezpiecz nieruchomość
Księgi wieczyste On-line
Re: Stancje dla studentów. Ceny ostro w górę
Re: Stancje dla studentów. Ceny ostro w górę
Rektorzy to inteligentni ludzie więc
1) Administracyjnie zamrozić ceny
2) Zwiększyć podaż miejsc noclegowych (nowe akademiki)
3) Zmniejszyć popyt (oznaczało by zmniejszenie liczby miejsc na studiach - absurd)
Pierwsze odpada, bo wynajmującymi są osoby prywatne, a poza tym mamy wolność gospodarczą etc. Trzecie też odpada. Pozostaje jako jedyne realne drugie. Tyle, że oznacza wyłożenie kasy przez owych rektorów "dbających" o interesy studentów. Panowie rektorzy - może należało by zrezygnować z budowania kolejnego basenu i pobudować tak kilka akademików??? A tak na marginesie to was stać na to bez problemu ponieważ doicie rzeszę studentów zaocznych i wieczorowych - więc w czym problem??? Chyba znowu polska mentalność uniemożliwia zrobienia czegoś przyzwoitego i prospołecznego. Jak by to wyglądało, żeby coś dać od siebie? (Urząd Skarbowy to by Was szarpał pewnie jeszcze z 10 lat po zakończeniu budowy, a i MEN by wam tego nie darował i dotacji też byście żadnych prędko nie zobaczyli).
Więc drodzy studenci - sami widzicie jest jak jest, bo tak musi być. Jesteście ofiarami "przyjaznego państwa".
Re: Stancje dla studentów. Ceny ostro w górę
Re: Stancje dla studentów. Ceny ostro w górę
Ja mieszkam z dziewczyna w studio flat w centrum Manchesteru i ze wszystkim place (council tax, elektrycznosc, woda) jakies 580 funtow miesiecznie, czyli jakies 2200zl. W Londynie za tyle znajdziesz pokoj.
Poza tym w UK w restauracji posilek dla pary to wydatek jakis 60 funtow (240zl) w Polsce zjesz w dobrej restauracji za jakies 130zl. Mowie o starterze, daniu glownym i deserze i jakas lampka winka.
Poza tym wszystkie inne rzeczy sa o wiele tansze (ciuchy, kosmetyki) a zarobki sa wyzsze.
Zycie to wybory, wiec wybierajcie sami.
Powodzenia
Re: Stancje dla studentów. Ceny ostro w górę
Re: Stancje dla studentów. Ceny ostro w górę
"Co ciekawe praktycznie nie zmieniły się ceny w Katowicach."
Po czym dalej stoi:
"Liderem wzrostu cen są Katowice. Tam ceny poszły w górę aż o 30 procent"
Świetny artykuł :)
Re: Stancje dla studentów. Ceny ostro w górę
Ale money też żyje z instytucji finansowych i koło sie zamyka :D
Re: Stancje dla studentów. Ceny ostro w górę
----
wiele osób wyjechało dzięki temu Ci w krakju zaczeli lepiej zarabiać. Ponieważ lepiej zarabiaja - wzrosły ceny. To jest zamknięty obieg.
spadek cen sprzedaży M-... może tak -
najnu raczej nie
Ciekawe kto na twoją k******* emeryturę będzie zarabiał.